Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml: Putin był od początku informowany o postępowaniu wobec Ulukajewa

15 listopada 2016, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
Władimir Putin/PAP/EPA
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział we wtorek, że od początku postępowania służb wobec ministra gospodarki Aleksieja Ulukajewa był o tym informowany prezydent Władimir Putin. Wie on również o zatrzymaniu ministra - wyjaśnił Pieskow.

Wcześniej Pieskow powiedział, komentując zatrzymanie ministra, że chodzi o "bardzo poważne oskarżenie, które wymaga bardzo poważnych dowodów". Ocenił również, że decyzja należy wyłącznie do sądu.

Służby prasowe gabinetu ministrów przekazały we wtorek, że premier Dmitrij Miedwiediew omawiał z Putinem sprawę zatrzymania Ulukajewa. poinformowały służby prasowe.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej powiadomił w nocy, że Ulukajew został zatrzymany na gorącym uczynku i że wszczęto przeciwko niemu sprawę karną dotyczącą przyjęcia szczególnie wysokiej łapówki. W wyniku działań prowadzonych przez Komitet Śledczy i Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) uznano, że minister przyjął 14 listopada 2 mln dolarów łapówki w zamian za "wystawienie pozytywnej oceny" przez Ministerstwo Gospodarki. Pozwoliło to na nabycie przez koncern Rosnieft udziałów w prywatyzowanej spółce naftowej Basznieft.

Za przestępstwo, jakim jest przyjęcie szczególnie wysokiej łapówki, grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat, a także bardzo wysokie grzywny. Prócz tego skazany może otrzymać zakaz zajmowania się określonego rodzaju działalnością przez okres do 15 lat.

Nie jest jasne, kto przekazał Ulukajewowi łapówkę, jednak została ona wręczona pod nadzorem służb. FSB podsłuchiwała telefon ministra od lata br. - poinformował Komitet Śledczy. Według komitetu w rozmowach Ulukajewa z przedstawicielami Rosnieftu, dotyczących prywatyzacji Basznifetu, brzmiały groźby.

Rosnieft, koncern kierowany przez Igora Sieczyna, uważanego za jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Rosji, kupił w październiku pakiet kontrolny Basznieftu (50,08 proc. akcji). Koncern przekazał skarbowi państwa za akcje Basznieftu 329,7 mld rubli (ponad 5 mld dolarów).

Agencja TASS, powołując się na dwa poinformowane źródła, podała, że zatrzymanie Ulukajewa nie oznacza kwestionowania prywatyzacji Basznieftu. zapewniło jedno ze źródeł. Również sam Rosnieft ogłosił, że nie widzi zagrożeń dla przeprowadzonej prywatyzacji. powiedział rzecznik firmy Michaił Leontiew. W rozmowie z telewizją Rossija24 zaznaczył, że transakcja została przeprowadzona zgodnie z prawem i przy akceptacji rządu.

Latem br. Ulukajew mówił publicznie, że udział Rosnieftu w prywatyzacji Basznieftu nie jest wskazany. Podobne opinie wypowiadali inni przedstawiciele władz, w tym wicepremier Arkadij Dworkowicz. We wrześniu Putin w wywiadzie dla agencji Bloomberga ocenił, że w kwestii prywatyzacji Basznieftu rząd nie powinien dyskryminować "żadnego gracza rynkowego". W październiku Rosnieft sfinalizował transakcję kupna akcji Basznieftu. Jej sfinalizowanie zajęło mniej niż tydzień od opublikowania przez rząd oficjalnego postanowienia o sprzedaży Rosnieftowi udziałów państwa w konkurencyjnej spółce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj