W homilii w czasie mszy w bazylice Świętego Piotra papież podkreślił, że na mocy dekretu imperatora Maryja i Józef musieli wyruszyć w drogę.
- - przypomniał.
- - stwierdził.
- – dodał - .
- - powiedział Franciszek.
Wyjaśnił następnie: "W ciemnościach miasta, w którym nie ma przestrzeni ani miejsca dla obcego, przybywającego z daleka, pośrodku ciemności miasta pełnego ruchu, które w tym przypadku zdaje się chciało wzrastać, odwracając się do innych plecami, właśnie tutaj rozpala się rewolucyjna iskierka czułości Boga”.
Zauważył, że w Betlejem „powstał niewielki wyłom dla tych, którzy utracili ziemię, ojczyznę, marzenia".
Zdaniem papieża w krokach Józefa i Maryi "kryje się wiele kroków".
- - zaznaczył.
Jak wskazywał Franciszek, jedni wyruszają pełni nadziei.
- - oświadczył.
- - powiedział papież.
Mówił, że Jezus, który nie miał gdzie się urodzić, "został ogłoszony tym, dla których nie było miejsca przy stołach i na ulicach miasta".
- - dodał.
- - oświadczył.
Franciszek wyjaśnił wiernym: "Radość, z jaką Bóg w swoim nieskończonym miłosierdziu przygarnął nas, pogan, grzeszników i cudzoziemców, pobudza nas, abyśmy czynili to samo".
Wskazywał, że Bóg obecny jest w każdym przybyszu, pukającym do drzwi.
Wyraził przekonanie, że wiara musi zrobić miejsca dla "nowej wyobraźni społecznej”, by nie bać się nowych form relacji, "w których nikt nie powinien czuć, że na tej ziemi nie ma dla niego miejsca".
Papież powiedział, że Boże Narodzenie jest czasem na to, by "przekształcić siłę strachu w siłę miłości".
Ta miłość - wyjaśnił - nie przyzwyczaja się do niesprawiedliwości, jak gdyby była czymś naturalnym, lecz "ma odwagę, pośród napięć i konfliktów, stać się domem chleba, krajem gościnności".
Franciszek przywołał słowa świętego Jana Pawła II z mszy w dniu rozpoczęcia pontyfikatu 22 października 1978 roku: "Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi".
Homilię Franciszek zakończył modlitwą: "malutkie Dzieciątko z Betlejem, prosimy Cię, aby Twój płacz przebudził nas z obojętności, otworzył nasze oczy na tych, którzy cierpią. Niech Twoja czułość rozbudzi naszą wrażliwość i sprawi, byśmy czuli się zaproszeni do rozpoznawania Ciebie w tych wszystkich, którzy przybywają do naszych miast, do naszych dziejów, do naszego życia".
Po mszy papież wraz z dziećmi zaniósł figurkę Dzieciątka Jezus do szopki w bazylice.