Dziennik Gazeta Prawana logo

KE nie zajmie się sprawą Kozłowskiej. "Może się odwołać do sądu"

27 września 2018, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ludmyła Kozłowska
Ludmyła Kozłowska/Agencja Gazeta
- Nie analizujemy indywidualnych przypadków stosowania prawa. Zajmujemy się systemowymi naruszeniami - przekonywał rzecznik Komisji Europejskiej tłumacząc, dlaczego instytucja nie zajmie się sprawą Ludmyły Kozłowskiej i zarzutami, jakie stawia ona wobec Polski.

Rzecznik komisji Christian Wigand powiedział, że komisja nie analizuje indywidualnych przypadków stosowania prawa. Zajmuje się systemowymi naruszeniami. Jeżeli dana osoba ma poczucie, że naruszono jej prawa, to może się odwołać do sądu. Innymi słowy, postulaty Guya Verhofstadta, szefa liberałów, żeby komisja rozpoczęła procedurę o naruszenie prawa przeciwko Polsce z powodu Kozłowskiej, zostały odrzucone - informuje RMF.FM.

W środę Ludmyła Kozłowska wystąpiła w Brukseli na konferencji prasowej. Mówiła, że obecnie w Polsce "nękanie i represje działaczy nie mają absolutnie precedensu od czasu upadku komunizmu w 1989 r.". Wskazała, że pod presją znaleźli się m.in. działacze na rzecz praw kobiet i ruchy antyfaszystowskie, a także zwykli obywatele, którzy wyrażają swoje obawy.

- - mówiła.

Dodała, że w Polsce również sędziowie, którzy odmawiają poddania się wpływom politycznym, "stają w obliczu konsekwencji dyscyplinarnych ze strony nowo mianowanych prezesów sądów, podporządkowanych kontroli ministra sprawiedliwości i podobnie zależnej Krajowej Rady Sądownictwa".

- r - powiedziała.

Jak dodała, "w mediach kontrolowanych przez państwo istnieje cenzura i propaganda na poziomie niespotykanym od czasów komunistycznych".

Powiedziała też, że nadużycie Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) wobec niej "może nawet naruszać traktaty europejskie".

Polski MSZ informował wcześniej, że decyzja o wpisaniu Kozłowskiej do SIS była podyktowana materiałem zebranym przez ABW, który "nie pozostawia wątpliwości" co do nieprzejrzystości źródeł finansujących Fundację Otwarty Dialog. MSZ zaznaczył, że polskie służby otrzymały również istotne informacje od służb partnerskich.

Do celów statutowych powstałej w 2009 r. Fundacji Otwarty Dialog należy obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze poradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie. W latach 2013-14 fundacja prowadziła m.in. "obserwacyjną misję poparcia" podczas fali protestów na kijowskim Majdanie. W połowie 2017 r. ujawnione zostały przez Marcina Reya, aktywistę śledzącego rosyjską agenturę wpływu w Polsce, dokumenty świadczące o rodzinno-finansowych powiązaniach Kozłowskiej i Fundacji z Rosją, którym to związkom Otwarty Dialog do dziś zaprzecza. Fundacja ma stałe przedstawicielstwa w Warszawie, Kijowie i Brukseli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj