Brytyjski "Sunday Times" opisał w niedzielę zarzuty komisji parlamentu Mołdawii wobec Fundacji Otwarty Dialog. Chodzi - wg tygodnika - o przyjęcie 1,5 mln funtów od szkockich firm-słupów, w zamian za lobbing na rzecz oligarchów. Fundacja odrzuciła te oskarżenia jako bezpodstawne.
Jak ocenił Jaki podczas konferencji prasowej na kieleckim Rynku, wg brytyjskich mediów fundacja "ma być elementem prania brudnych pieniędzy Kremla i wywierania nacisków na różne państwa przez Rosję". - – dodał wiceminister sprawiedliwości, który tak jak Thun kandyduje do PE w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.
- – zaznaczył Jaki.
Jaki ponowił wezwanie Thun do debaty, bo – jak ocenił - "stchórzyła", kiedy wezwał europosłankę do debaty w Krakowie (na początku kwietnia – PAP). Thun wówczas tłumaczyła, że chce debatować, ale z liderem listy w okręgu - Beatą Szydło. - – zaznaczył Jaki.
Kandydujący z trzeciego miejsca listy Zjednoczonej Prawicy ocenił, że jeśli "pani Róża Thun nie ma nic do ukrycia i nie ma żadnych powiązań" z tą fundacją, "nie będzie miała pewnie żadnych problemów" z uczestnictwem w debacie. - – zaznaczył Jaki.
- – dodał.
"Sunday Times", powołując się na dokument komisji parlamentarnej Mołdawii z lutego br., wskazuje, że według ustaleń posłów dwie szkockie firmy - Kariastra Project LLP i Stoppard Consulting - miały zaksięgować na swoich kontach ponad 26 milionów funtów pochodzących z budzących wątpliwości źródeł, a część tej kwoty mogła docelowo trafić do Fundacji Otwarty Dialog.
W sierpniu ub.r. szefowa organizacji Ludmyła Kozłowska została deportowana z Polski do Kijowa po alercie, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen, SIS. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tłumaczyła wówczas, że negatywną opinię w jej sprawie wydano ze względu na "poważne wątpliwości" co do finansowania fundacji, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.
Po decyzji o deportacji Kozłowskiej list w jej obronie podpisali m.in. europosłowie PO: Michał Boni i Róża Thun. W liście znalazł się m.in. apel o "umożliwienie powrotu Ludmiły Kozłowskiej do jej domu w Unii Europejskiej, najlepiej w formie nadania jej obywatelstwa kraju" UE.
We wrześniu ub.r. Kozłowska dostała ograniczoną czasowo wizę od władz belgijskich, dzięki czemu mogła przyjechać do PE. Była też w Wielkiej Brytanii oraz Radzie Europy w Strasburgu. Wcześniej o swojej sytuacji opowiadała w niemieckim Bundestagu.
Jaki był też proszony o komentarz do kandydowaniu do PE byłego wicepremiera i ministra finansów Jana Vincenta-Rostowskiego z list brytyjskiego ugrupowania. Rostowski ogłosił we wtorek na Twitterze, że będzie kandydatem proeuropejskiego brytyjskiego ugrupowania Change UK. Polityk znajdzie się na drugim miejscu listy wyborczej w Londynie.
- – ocenił Jaki.
Jaki w tym tygodniu spotyka się z wyborcami w województwie świętokrzyskim - do soboty zaplanowano kilkanaście spotkań m. in. w powiatach: koneckim, włoszczowskim i skarżyskim.