Dziennik Gazeta Prawana logo

Wysoka cena taniej ropy? Po rozmowach Putin-Łukaszenka: Powstanie grupa ds. pogłębionej integracji

25 grudnia 2018, 20:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka
Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka/Shutterstock
"Rosja i Białoruś utworzą grupę roboczą ds. dalszej integracji oraz spornych kwestii we wzajemnych relacjach" – zapowiedział we wtorek wicepremier i minister finansów Rosji Anton Siłuanow po rozmowach w Moskwie prezydentów obu krajów: Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki.

- – powiedział Siłuanow cytowany przez agencję TASS.

Siłuanow potwierdził, że omawiano kwestie dotyczące "manewru podatkowego" w Rosji, który w ciągu najbliższych pięciu lat ma podwyższyć cenę rosyjskiej ropy dla Mińska do poziomu rynkowego. Manewr podatkowy to stopniowe (do 2024 r.) obniżanie ceł eksportowych na rosyjską ropę (i podwyżki podatku od jej wydobycia), co – w związku z obecnym systemem rozliczeń między obu krajami – doprowadzi do znacznego wzrostu ceny surowca kupowanego przez Mińsk i utraty przez Białoruś preferencji celnych oraz części dochodów do budżetu, według szacunków rządu - docelowo nawet 4 proc. PKB. Białoruś domaga się od Rosji wypracowania systemu rekompensowania tych strat.

Rozmowa dotyczyła też kształtowania ceny gazu dla Białorusi. Właśnie tymi sprawami ma się zająć nowa grupa robocza.

- – mówił Putin, rozpoczynając spotkanie.

- – wtórował Łukaszenka.

Wtorkowe spotkanie liderów miało pokazać, że ochłodzenie w relacjach między krajami już minęło. Po zakończeniu rozmów nie doszło jednak do wspólnej konferencji prasowej prezydentów. 

Łukaszenka na początku grudnia zarzucił publicznie stronie rosyjskiej, że sprzedaje Białorusi gaz po zbyt wysokiej cenie, a w poniedziałek oświadczył, że „Rosja odrzuciła wszystkie propozycje Mińska” w sprawie rozliczeń za ropę. Ocenił również, że będzie rozmawiać z Moskwą jak z „partnerem”, skoro „pewni nowi ludzie w Rosji nie chcą braterstwa”.

Z kolei rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew 13 grudnia podczas pobytu w Brześciu dał do zrozumienia, że bardziej „zaawansowany” wariant relacji dwustronnych, w którym możliwe jest większe wsparcie Rosji, wymaga realizacji umowy związkowej z 1999 r., czyli głębszej integracji. Miałoby to m.in. oznaczać wspólną walutę, sądy, nadzór finansowy i inne instytucje.

Takim obrotem spraw nie jest dzisiaj zainteresowany Mińsk, pomimo deklaracji o gotowości do pogłębiania integracji.

Siłuanow mówił 14 grudnia, że rekompensaty Białorusi „nikt nie obiecywał”. Przed wtorkowymi rozmowami ocenił z kolei, że „Białoruś utraciła zaufanie Moskwy”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj