Dziennik Gazeta Prawana logo

Uchodźco! Nie płyń do nas, bo utoniesz!

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hiszpanie sięgnęli po drastyczne środki, by odstraszyć nielegalnych imigrantów z Afryki. Wstrząsające reklamówki z uchodźcami ginącymi w oceanie pokazywane przez są przez afrykańskie telewizje. Występuje w nich senegalski piosenkarz Youssou N'Dour - pisze DZIENNIK.

"Mój syn wyjechał i nie mamy od niego żadnych wieści od ośmiu tygodni Jestem chora i on, oprócz Boga, jest moją jedyną nadzieją" - mówi łamiącym się głosem senegalska kobieta. Po chwili syn się odnajduje - hiszpańska straż przybrzeżna wynosi na brzeg jego ciało. Prymitywna, przepełniona łódź, którą płynął wraz z kilkunastoma innymi nielegalnymi imigrantami, zatonęła u wybrzeży Wysp Kanaryjskich.

Ta wstrząsająca scena to fragment reklamówki, którą przez najbliższe sześć tygodni telewizje krajów Afryki Północnej i Zachodniej będą emitować na zlecenie hiszpańskiego rządu. Kampania, która zainaugurowana została w środę wieczorem w telewizji senegalskiej, ma zachęcić mieszkańców Czarnego Lądu, by pozostali w swoich krajach i nie podejmowali niezwykle ryzykownej przeprawy przez Atlantyk bądź Morze Śródziemne.

Z Senegalu taka nielegalna podróż trwa 12 dni. "Wiecie już, jak się kończą takie historie. Tysiące zniszczonych rodzin. Nie ryzykujcie waszego życia na darmo! Wasze miejsce jest w Afryce" - apeluje na końcu filmu popularny senegalski piosenkarz Youssou NDour.

"To nie jest nowy pomysł. Podobny zastosowali Australijczycy, gdy próbowali powstrzymać imigrację z Indonezji i nie przyniosło to zadowalających efektów. Afrykanie mają świadomość ryzyka, ale pokusa przedostania się do lepszego świata jest większa" - mówi DZIENNIKOWI Eiko Thielemann, specjalista od spraw migracji z London School of Economics.

Na kampanię, która równolegle prowadzona będzie w radiu i gazetach, Hiszpanie zdecydowali się wydać milion euro. Imigracja jest dziś najbardziej palącym problemem kraju - nielegalni przybysze stanowią już ponad 10 proc. całej populacji, a popularne niegdyś wśród turystów Wyspy Kanaryjskie są dziś zalewane przez wycieńczonych afrykańskich rozbitków. Nic więc dziwnego, że rząd w Madrycie chwyta się wszelkich sposobów, by ją ograniczyć. W ciągu ostatnich dwóch lat Hiszpania podpisała umowy o odsyłaniu nielegalnych przybyszów z Algierią, Marokiem, Mauretanią, Senegalem, Gambią, Mali, Gwineą i Ghaną.

Te działania powoli przynoszą efekty. W ubiegłym roku na Wyspy Kanaryjskie dostało się ponad 31 tys. Afrykanów, a od stycznia do końca sierpnia obecnego - tylko 6,6 tys. Ale co najmniej drugie tyle nie przeżyło podróży do wymarzonego raju - utonęło lub zmarło z głodu i pragnienia. Hiszpanie mają nadzieję, że za pomocą drastycznych reklamówek przekonają Afrykanów do pozostania w domach.

Jednocześnie socjalistyczny rząd Jose Luisa Zapatero próbuje teraz naprawiać własne błędy. W 2005 r. ogłosił wielką amnestię, która objęła około 600 tys. nielegalnych imigrantów już przebywających na terenie Hiszpanii. W następnym roku liczba przybyszów z Afryki pobiła dotychczasowe rekordy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj