Na posiedzeniu komisji wolności obywatelskich i sprawiedliwości oraz komisji prawnej Parlamentu Europejskiego, które miały debatować na temat możliwości wzmocnienia zasad państwa prawa w Unii Europejskiej, doszło do starcia między europosłami PiS a Timmermansem.
Jadwiga Wiśniewska zarzucała KE stosowanie podwójnych standardów. Wskazała, że choć w Holandii, skąd pochodzi Timmermans, nie ma Trybunału Konstytucyjnego, to nie przeszkadza to KE krytykować Polski za reformowanie własnego Trybunału.
- wtórował jej były wiceszef resortu sprawiedliwości Patryk Jaki.
Głos w tej sprawie zabrała też Beata Kempa:
Beata Kempa (PiS) dziś na komisji LIBE do Fransa Timmermansa: "Przeżyliśmy komisarzy sowieckich, zapewniam pana, że przeżyjemy również pana". pic.twitter.com/XRCexRmwJc
— Magda Paciorek (@PaciorekMagda) 5 września 2019
Timmermans ocenił, że te porównania są nonsensowne, a posiadanie parlamentarnej większości - argumentował - nie daje mandatu do łamania praworządności.
- przekonywał Timmermans.
Europosłowie PiS oburzeni słowami Timmermansa o nazistowskich sądach
- powiedział PAP polityk PiS Patryk Jaki.
W jego ocenie słowa odwołujące się do nazizmu to wyraz bezsilności Timmermansa, dlatego że po raz kolejny nie był on w stanie odpowiedzieć na merytoryczne pytanie dotyczące porównania polskiego wymiaru sprawiedliwości do systemów w innych krajach.
W ocenie Beaty Kempy (PiS) problemem jest stosunek wiceszefa KE do Polski oraz innych krajów, które wyszły z komunizmu. - powiedziała dziennikarzom europosłanka.
Jak argumentowała, wiceszef KE nie ma w sobie mechanizmów zapewniających, że będzie sprawiedliwy i że będzie traktował wszystkich równo. - wskazała Kempa.
Europosłowie z polskiej opozycji nie zgadzają się z takim przedstawieniem sprawy. Zdaniem Róży Thun (PO) Timmermans nie porównywał żadnego rządu w Europie do nazistów, tylko przypomniał, że największe tragedie na naszym kontynencie wiązały się z tym, że powoływano się na ustawy, ale nie miały one nic wspólnego z rządami prawa.
- powiedziała PAP Thun.
Jak zaznaczyła, Holender wyraźnie podkreślił, że można przyjmować ustawy, które są bezprawne i że byli już tacy, który wprowadzali takie bezprawne ustawy. - podkreśliła eurodeputowana.
Również europoseł Bartosz Arłukowicz (PO) podkreślił, że Timmermans nikogo nie porównywał do nazistów, lecz tylko opowiedział historię. - oświadczył polityk.
Arłukowicz zaznaczył, że wiceszef KE bardzo wyraźnie wskazał, że łamanie zasad demokracji, upolitycznianie wymiaru sprawiedliwości i inne działania rządzących w Warszawie będą prowadziły do tego, że Polska będzie na marginesie Europy.