Nadawca z Irlandii upchnął w niepozornej figurce dziesiątki tabletek narkotyku. Liczył, że przesyłka bez przeszkód dotrze pod adres na przedmieściach Sydney. Srodze się zawiódł, bo policjanci zwrócili uwagę właśnie na ziemniaczaną figurkę.
Mieli nosa. Gdy zajrzeli do środka, nie znaleźli skrobi, ale popularny narkotyk. Teraz w opałach są zarówno nadawca, jak i odbiorca zabawki.