Chciałbym podziękować panu w imieniu całego narodu izraelskiego za szybką decyzję o uwolnieniu Naamy Issachar. To jest sprawa, która porusza nas wszystkich - powiedział Netanjahu, mówiąc o wdzięczności "z całego serca".

Reklama

Premier Izraela zaproponował również Putinowi, by wspólnie omówić plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu zaproponowany przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Netanjahu podkreślił, że prezydent Rosji jest "pierwszym przywódcą, z którym spotyka się po wizycie w Waszyngtonie i ogłoszeniu planu Trumpa".

Chciałbym z panem pomówić, poznać pańską opinię, zobaczyć, jak możemy zebrać wszystkie siły na rzecz pokoju i spokojnego życia w regionie - powiedział Netanjahu.

Putin zaznaczył, że ważną rolę w ułaskawieniu Issachar odegrał prawosławny patriarcha Jerozolimy, który przywiózł mu list od matki skazanej dziewczyny.

Adwokat Issachar potwierdził w czwartek, że opuści ona Rosję i wróci do ojczyzny wraz z Netanjahu. Wcześniej, w czwartek rano, służby więzienne poinformowały, że kobieta opuściła kolonię karną w obwodzie moskiewskim.

Według mediów izraelskich w zamian za uwolnienie Issachar Izrael zgodził się na przekazanie Rosji budynku na jerozolimskim Starym Mieście, zbudowanego w XIX wieku przez Imperatorskie Towarzystwo Prawosławne w Palestynie. Organizacja ta w carskiej Rosji miała za zadanie wspierać prawosławnych pielgrzymów odwiedzających Ziemię Świętą. Oficjalnie nie potwierdzano informacji o takich negocjacjach w związku z uwolnieniem Issachar.

Obywatelka Izraela i USA została skazana 11 października 2019 roku po tym, jak w kwietniu znaleziono prawie 10 gramów marihuany w jej bagażu podczas tranzytu na lotnisku w Moskwie. Wyrok oprotestował izraelski resort spraw zagranicznych, uznając karę za surową i nieproporcjonalną.

Issachar odrzuca zarzut przemytu narkotyków i podkreśla, że nie próbowała wjechać do Rosji podczas tranzytu do Izraela z Indii i podczas krótkiego pobytu na moskiewskim lotnisku nie miała dostępu do swojego bagażu.

Informację o zwolnieniu 26-letniej Issahar przekazano w czwartek rano. Nie jest jasne, kiedy opuściła ona kolonię karną w obwodzie moskiewskim. Według mediów nastąpiło to w nocy ze środy na czwartek. Dekret Putina o ułaskawieniu został opublikowany w środę wieczorem.

Media rosyjskie przypuszczają, że Issahar opuści Rosję wraz z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, który w czwartek spotka się z Putinem w Moskwie. Władze Izraela zabiegały o uwolnienie swej obywatelki.

Issachar została skazana 11 października 2019 roku po tym, jak w kwietniu znaleziono prawie 10 gramów marihuany w jej bagażu podczas tranzytu na lotnisku w Moskwie. Wyrok oprotestował izraelski resort spraw zagranicznych, uznając karę za surową i nieproporcjonalną.

Issachar odrzuca zarzut przemytu narkotyków i podkreśla, że nie próbowała wjechać do Rosji podczas tranzytu do Izraela z Indii i podczas krótkiego pobytu na moskiewskim lotnisku nie miała dostępu do swojego bagażu.

Dekret opublikowany na stronie internetowej Kremla głosi, iż prezydent Rosji zdecydował się na ułaskawienie kierując się względami humanitarnymi. O ułaskawienie Issahar zabiegały władze Izraela. Putin podczas niedawnej wizyty w Jerozolimie zapewniał matkę dziewczyny, że "wszystko będzie dobrze".

Później Kreml zwrócił uwagę, że skazana nie ubiegała się o ułaskawienie. Natomiast według mediów niezależnych w Rosji prezydent ma prawo ułaskawić skazanego nawet, jeśli skazana osoba nie składała formalnej prośby. O skierowaniu przez Issahar takiego wniosku poinformowano 26 stycznia.

Według mediów izraelskich w zamian za uwolnienie Issahar Izrael zgodził się na przekazanie Rosji budynku na jerozolimskim Starym Mieście, zbudowanego w XIX wieku przez Imperatorskie Towarzystwo Prawosławne w Palestynie. Organizacja ta w carskiej Rosji miała za zadanie wspierać prawosławnych pielgrzymów odwiedzających Ziemię Świętą. Oficjalnie nie potwierdzano informacji o takich negocjacjach w związku z uwolnieniem Issahar.

Reklama

Rosyjski dziennik "Kommiersant" wyraził w środę przypuszczenie, że premier Izraela Benjamin Netanjahu, który w czwartek odwiedzi Moskwę, przybywa również po to, by zabrać Naamę Issahar do ojczyzny.

26-letnia Issachar została skazana 11 października 2019 roku po tym, jak w kwietniu znaleziono prawie 10 gramów marihuany w jej bagażu podczas tranzytu na lotnisku w Moskwie. Wyrok oprotestował izraelski resort spraw zagranicznych, uznając karę za surową i nieproporcjonalną.

Issachar odrzuca zarzut przemytu narkotyków i podkreśla, że nie próbowała wjechać do Rosji podczas tranzytu do Izraela z Indii i podczas krótkiego pobytu na moskiewskim lotnisku nie miała dostępu do swojego bagażu.