Morawiecki zaznaczył, że negocjacje na szczycie unijnym są bardzo trudne. - powiedział premier.
Dodał, że "nie da się zrobić więcej za mniej pieniędzy, a tak postulują niektórzy".
powiedział Morawiecki.
Odnosząc się do stanowiska państw domagających się cięć w unijnej kasie szef rządu ocenił, że w nocy nastąpił klincz w negocjacjach. Swojego stanowisko twardo bronią Austria, Holandia, Dania i Szwecja, które określane są mianem "oszczędnej czwórki".
- powiedział Morawiecki wchodząc do budynku Rady Europejskiej w Brukseli.
Źródła unijne informowały, że po rozmowach bilateralnych - w zależności od wyniku dyskusji - Michel może zorganizować kolejną rundę spotkań, tym razem jednak nie z wszystkimi, ale z przedstawicielami państw mających jakieś problemy.
Współpracownicy szefa Rady Europejskiej przekonują, że do tej pory żaden kraj zdecydowanie nie odrzucił przedstawionych przez niego propozycji budżetowych. – powiedziało jedno ze źródeł.
- ocenił we wpisie na Twitterze premier Mateusz Morawiecki, którzy bierze udział w szczycie.