Dziennik Gazeta Prawana logo

Zarabiają na upychaniu ludzi w wagonach

12 grudnia 2007, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Specjaliści od bliskich kontaktów - tak można zwracać się do nowych pracowników, zatrudnionych w kijowskim metrze. Ich zadanie to upychanie pasażerów w wagonach. Ale nie chodzi wcale o to, by pomóc podróżnym. Problem w tym, że maszyniści często nie mogą domknąć drzwi i odjechać ze stacji zgodnie z rozkładem - tłumaczy gazeta "Siegodnia".

Wszystko dzieje się najczęściej w godzinach porannego szczytu. Do przepełnionego podróżnymi wagonu wkracza kilku mężczyzn w pomarańczowych kamizelkach. Zaczynają upychać i ścieśniać pasażerów.

Upychanie odbywa się na razie na jednej linii metra - na trzech oddalonych od centrum stacjach, na których wsiada zazwyczaj najwięcej pasażerów. Nie zawsze jest miło. Jedna z pasażerek wspomina, że wyszła z wagonu, naubliżała upychaczowi i pojechała do pracy autobusem - pisze "Siegodnia".

Kijowskie metro przewozi dziennie ponad półtora miliona pasażerów. W stolicy Ukrainy działają w sumie trzy linie o łącznej długości prawie 60 kilometrów. Znajduje się na nich 45 stacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj