Dziennik Gazeta Prawana logo

Wściekli pasażerowie pobili obsługę lotniska

13 stycznia 2008, 08:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Podróżni, którzy od wielu godzin koczowali na lotnisku w Buenos Aires, rzucili się z pięściami na obsługę argentyńskiego lotniska. Okładając pracowników portu, żądali informacji o losach ich zawieszonych lotów. Okazało się, że odloty wstrzymano, bo sprzedano więcej biletów, niż jest miejsc w samolotach.

Chwile grozy przeżyli Bogu ducha winni pracownicy międzynarodowego lotniska Ezeiza w stolicy Argentyny, Buenos Aires. Po wielu godzinach siedzenia na walizkach, pasażerowie stracili cierpliwość i rzucili się na obsługę lotniska.

"Zapłaciliśmy za te bilety! Chcemy stąd wylecieć!" - wykrzykiwali wściekli ludzie. Domagali się wyjaśnienia, dlaczego ich samoloty wstrzymano. "To przez strajk bagażowych i pracowników odpraw" - tłumaczyły nerwowo władze linii lotniczych Aerolineas Argentinas. To tylko rozsierdziło pasażerów.

Okazało się, że loty wstrzymano z zupełnie innego powodu. Według związków zawodowych, przyczyną są karygodne błędy przy sprzedaży biletów lotniczych. Rozprowadzono ich bowiem więcej, niż jest miejsc w samolotach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj