Dziennik Gazeta Prawana logo

Johnson: Zasłanianie pomnika Churchilla absurdalne i haniebne

12 czerwca 2020, 15:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Boris Johnson
<p>Boris Johnson</p>/Shutterstock
Konieczność zasłaniania pomnika Winstona Churchilla z powodu obaw, że może zostać uszkodzony jest absurdalna i haniebna - oświadczył w piątek brytyjski premier Boris Johnson.

W piątek wcześnie rano władze Londynu zdecydowały od zabezpieczeniu niektórych pomników w związku z zapowiedzianymi na godziny popołudniowe oraz na weekend demonstracjami ruchu Black Lives Matter oraz kontrmanifestacjami skrajnej prawicy. Wśród zasłoniętych pomników są m.in. statua Churchilla przed parlamentem, stojący w rządowej dzielnicy Whitehall The Cenotaph, który upamiętnia poległych w czasie obu wojen światowych, czy pomnik pierwszego czarnego prezydenta RPA Nelsona Mandeli.

W trakcie zeszłotygodniowych manifestacji Black Lives Matter dwukrotnie napisano sprayem napisy na cokole pomnika byłego brytyjskiego premiera Churchilla - za pierwszym razem wulgarne hasło wymierzone w policję, za drugim - napis "był rasistą", a także próbowano podpalić brytyjską flagę na The Cenotaph.

 - napisał Johnson w serii wpisów na Twitterze.

 - podkreślił brytyjski premier.

Johnson zaznaczył, że rozumie uzasadnione poczucie gniewu z powodu tego co stało się w Minneapolis, ale protesty te zostały przejęte przez ekstremistów, których celem jest podsycanie agresji. Zapewnił, że ataki na policję i niemające uzasadnienia akty przemocy nie będą tolerowane, zaś jedynym odpowiedzialnym zachowaniem w tej sytuacji jest trzymanie się z daleka od tych protestów.

Również Sadiq Khan, wywodzący się z opozycyjnej Partii Pracy burmistrz Londynu, wezwał do tego, by zrezygnować z udziału w protestach, choć on wskazywał przede wszystkim na fakt kontrmanifestacji ze strony skrajnej prawicy, co może doprowadzić do aktów przemocy.

W piątek dziennik "The Times" napisał, że minister sprawiedliwości Robert Buckland oraz minister spraw wewnętrznych Priti Patel planują zastosować w odpowiedzi na ewentualne zamieszki takie same procedury, jakie miały miejsce w trakcie rozruchów w Londynie w 2011 roku, tzn. że każdy przyłapany na aktach wandalizmu, niszczeniu mienia i atakach na policjantów miałby stanąć przed sądem w ciągu 24 godzin, a godziny pracy sądów zostałyby wydłużone.

W prawie 200 demonstracjach Black Lives Matter w zeszły weekend - które odbywały się mimo zakazu zgromadzeń z powodu epidemii koronawirusa - wzięło udział w całym kraju ok. 155 tys. osób. Aresztowano podczas nich ponad 130 osób, zaś obrażenia odniosło 62 policjantów. Ich pierwotną przyczyną była śmierć 25 maja w Minneapolis w USA Afroamerykanina George'a Floyda, który zmarł w wyniku interwencji policji.

W trakcie niedzielnej demonstracji w Bristolu tłum obalił pomnik Edwarda Colstona, kupca, handlarza niewolnikami, posła i zasłużonego dla miasta filantropa; monument został następnie pomalowany sprayem, przeciągnięty przez ulice miasta i wrzucony do kanału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj