Rezolucję poparło 56 posłów w 141-osobowym parlamencie, dwóch głosowało przeciwko, a 24 wstrzymało się od głosu.

Reklama

W dokumencie wyraża się zaniepokojenie, że "ta hybrydowa agresja może zostać wykorzystana jako podstawa do stworzenia nowych zagrożeń w kontekście" zbliżających się dużych rosyjskich manewrów Zapad.

"Atak hybrydowy"

W związku z tym parlament proponuje rządowi wykorzystanie litewskich sił zbrojnych do wzmocnienia ochrony granicy państwowej między Litwą i Białorusią oraz zbudowania w jak najkrótszym czasie płotu granicznego.

Proponuje się, aby organizatorzy nielegalnych przepływów migracyjnych, w tym białoruskie osoby fizyczne i prawne, zostali pociągnięci do odpowiedzialności oraz objęci sankcjami krajowymi i unijnymi.

W dokumencie jest też zapis, by cudzoziemcy z państw trzecich, którzy nielegalnie przekroczyli litewską granicę i nie posiadają dokumentów tożsamości (z wyjątkiem kobiet z dziećmi, kobiet w ciąży, osób niepełnosprawnych i dzieci poniżej 16. roku życia), do czasu ustalenia ich tożsamości, byli traktowani jako potencjalni aktywni uczestnicy trwającego ataku hybrydowego. Powinni zatem podlegać innym warunkom przetrzymywania na Litwie.

Litwa liczy na wsparcie

Proponuje się rozpoczęcie kampanii informacyjnej w krajach pochodzenia nielegalnych migrantów, która ma odstraszać potencjalnych przybyszów i dążyć do powrotu nielegalnych migrantów do ich krajów pochodzenia.

W przypadku kontynuacji i nasilenia się agresji hybrydowej Sejm chce, by podjęto konsultacje z państwami członkowskimi NATO, przede wszystkim z USA, w sprawie zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej i bezpieczeństwa państwa.

Sejm zamierza też zwrócić się do państw członkowskich UE, Komisji Europejskiej i innych instytucji, wzywając do solidarności i zapewnienia Litwie niezbędnego wsparcia w zwalczaniu agresji hybrydowej.

W ciągu minionej doby na granicy litewsko-białoruskiej zatrzymano kolejnych 56 migrantów. W tym roku nielegalnie przedostać się z Białorusi na Litwę próbowało co najmniej 1716 osób, 21-krotnie więcej niż podczas całego minionego roku. Wśród zatrzymanych większość stanowią obywatele krajów Bliskiego Wschodu i Afryki.

Rząd w Wilnie uważa, że jest to forma wojny hybrydowej prowadzonej przez Mińsk.