Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe starcia między Azerbejdżanem i Armenią. Erewań prosi Moskwę o pomoc

16 listopada 2021, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Muzeum wojny armeńsko-azerskiej w Azerbejdżanie
<p>Muzeum wojny armeńsko-azerskiej w Azerbejdżanie</p>/PAP Archiwalny
Szef stałej komisji ds. stosunków zagranicznych parlamentu Armenii Eduard Agażanian poinformował we wtorek o śmierci co najmniej 15 ormiańskich żołnierzy w walkach na granicy z Azerbejdżanem w regionie Górskiego Karabachu - podała agencja Interfax.

 powiedział Agażanian na antenie Radio Liberty, uznawanego w Rosji, jak pisze Interfax, za "zagranicznego agenta medialnego". Dodał, że 12 armeńskich żołnierzy trafiło do niewoli. W poniedziałek premier Armenii Nikol Paszynian oskarżył wojska Azerbejdżanu o naruszenie granicy między tymi dwoma państwami i zdymisjonował ministra obrony, Arszaka Karapetiana. Nie wiadomo, kiedy doszło do incydentu, ale nad dymisją Karapetiana miano dyskutować od niedzieli.

 przekazał we wtorek sekretarz ormiańskiej rady bezpieczeństwa rosyjskiej agencji Interfax. 

Odpowiedź Azerbejdżanu

Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Azerbejdżanu przekazał agencji Interfax, że Azerowie przeprowadzali działania na własnym terytorium i oskarżył Armenię o prowokację. Azerskie MSZ stwierdziło w osobnym oświadczeniu, że uważa Armenię za winną celowej eskalacji napięć na granicy. Jak dotąd Rosja nie odpowiedziała na apel Armenii. W sprawie wznowienia walk na granicy Armenii i Azerbejdżanu wypowiedział się szef Rady Europejskiej Charles Michel, który wezwał obie strony konfliktu do "pilnej deeskalacji" i "całkowitego zawieszenia broni".

Konflikt zbrojny między Armenią a Azerbejdżanem rozpoczął się we wrześniu 2020 roku, gdy Baku podjęło próbę odzyskania kontroli nad Górskim Karabachem – separatystycznym regionem, de iure będącym częścią Azerbejdżanu, a od połowy lat 90. XX wieku kontrolowanym przez Ormian. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Azerowie uzyskali znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie o zawieszeniu broni.

Na jego mocy do regionu wprowadzono ok. 2000 żołnierzy rosyjskich sił pokojowych, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj