"Fakty obalają twierdzenia obu stron konfliktu, które utrzymują, że nie używały broni obszarowej i nie prowadziły ataków z powietrza, w tym z wykorzystaniem bomb kasetowych” – pisze w swoim najnowszym raporcie AI, której eksperci mieli możliwość przeprowadzenia dochodzenia w regionie konfliktu.

Reklama

"Do ostrzałów używano także rakiet operacyjno-taktycznych, wyrzutni rakietowych, które są znane z nieprecyzyjności oraz artylerii” – dodano w komunikacie AI.

Konflikt w Górskim Karabachu

Według raportu obie strony konfliktu w Górskim Karabachu złamały normy międzynarodowego prawa humanitarnego, ponieważ stosowały w rejonach, gdzie znajdowały się skupiska ludności cywilnej broń, która nie może być skierowana na konkretny cel lub skutki użycia której nie mogą być ograniczone.

Opublikowany w czwartek raport AI dokumentuje 17 przypadków użycia przez oba kraje bombkasetowych i ładunkówwybuchowych o dużej sile rażenia, w efekcie czego zginęli cywile, zniszczono domy i infrastrukturę. Według raportu w ciągu 44-dniowego konfliktu zginęło 146 cywilów, w tym dzieci i osoby starsze.

W raporcie AI udokumentowano siedem ataków armii armeńskiej na cele w Azerbejdżanie, w efekcie których zginęli 72 mieszkańcy. Opisano również dziewięć ataków armii azerbejdżańskiej na terytorium Karabachu i jeden – w Armenii, w efekcie których zginęło 11 cywilów.

Raport wskazuje m.in., że broń obszarową stosowano systematycznie, a ataki z obu stron miały nieuzasadnioną skalę. Niejednokrotnie dochodziło do ataków na rejony mieszkalne oddalone od linii frontu i nie posiadające żadnych obiektów wojskowych. Siły armeńskie, wynika z raportu, stosowały nieprecyzyjne rakiety operacyjno-taktyczne, niekierowane wyrzutnie rakietowe i artylerię. Azerbejdżan również używał artylerii i wyrzutni.

Reklama

Według raportu ofiar wśród ludności cywilnej byłoby o wiele więcej, gdyby nie to, że na początku konfliktu wielu mieszkańców uciekło z regionu konfliktu lub ukrywało się w piwnicach.

"Władze Armenii i Azerbejdżanu powinny niezwłocznie rozpocząć bezstronne dochodzenie, dotyczące faktów użycia przez ich siły zbrojne silnych ładunków wybuchowych w rejonach mieszkalnych. W kontekście realizowanych obecnie przez władze armeńskie i azerbejdżańskie ustaleń w sferze bezpieczeństwa jest ważne, by bezzwłocznie pociągnąć do odpowiedzialności osoby odpowiedzialne za te ataki i wypłacić odszkodowania ofiarom” – napisano w raporcie.

Eksperci AI pracowali w regionie konfliktu pod koniec listopada i na początku grudnia. Odwiedzili oni, jak poinformowano, dziesiątki miejsc, w których doszło do ostrzałów, przeprowadzili 79 wywiadów ze świadkami, krewnymi ofiar, a także z przedstawicielami władz, organizacji pozarządowych i dziennikarzami. Analizowano również fragmenty broni, badano materiały wideo, fotografie i zdjęcia satelitarne.

Separatystyczny Górski Karabach to ormiańska enklawa, znajdująca się de iure na terytorium Azerbejdżanu. Region ten oraz kilka przylegających do niego terenów (również na terytorium Azerbejdżanu) od wojny w latach 90. ubiegłego wieku kontrolowali Ormianie.

We wrześniu Azerbejdżan podjął próbę odzyskania kontroli nad regionem. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Baku uzyskało znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, 9 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie pokojowe. Do regionu wkroczyły rosyjskie siły pokojowe.