Oba państwa są w stanie konfliktu o Górski Karabach, obszar, który leży na terenie Azerbejdżanu, ale którego ludność jest w większości ormiańska.
Premier Paszynian stwierdził, że proponowana umowa przewidywałaby dla obu stron mechanizmy monitorowania, by zapobiec naruszeniom porozumienia pokojowego. Uznał, że tym samym Erewań zakończył "kolejny etap pracy nad projektem traktatu pokojowego i nawiązania stosunków dyplomatycznych" z Baku. - Ten dokument musi być do zaakceptowania przez Azerbejdżan, a jego podpisanie musi przynieść trwały pokój - powiedział.
O kontrolę nad zamieszkaną przez Ormian enklawą Azerbejdżanu stoczone zostały dwie wojny, które pochłonęły dziesiątki tysięcy ofiar.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.