W wywiadzie dla dziennika "Argumienty i Fakty" Patruszew nazwał Białoruś "najbliższym sojusznikiem i partnerem strategicznym Rosji".
- zapowiedział. Zapewnił, że "próby wbicia klina" pomiędzy dwa kraje są "skazane na porażkę".
"Kryzys migracyjny wynikiem presji na Mińsk"
Według Patruszewa rosyjska Rada Bezpieczeństwa dysponuje informacjami o "dobrze zorganizowanym napływie imigrantów" z Iraku i Syrii, a także Afganistanu i Libii na Białoruś. Patruszew zapewnił, że nie przybywają oni ze swych krajów białoruskimi liniami lotniczymi Belavia.
oświadczył. Ocenił także, że "dobrze zorganizowany napływ imigrantów" odbywa się "z wykorzystaniem możliwości reżimu bezwizowego", a migranci zmierzają do UE "do znajomych i krewnych", którzy wyjechali już wcześniej. UE, według Patruszewa, byłego szefa rosyjskiej FSB, powinna udaremnić działalność "biznesu zajmującego się przerzucaniem imigrantów".
Patruszew oświadczył, że kryzys migracyjny jest wynikiem presji wywieranej na Mińsk. - mówił szef RB.
Przekonywał, że to Białoruś "wzięła na siebie główny ciężar opieki" nad imigrantami, którzy już są na granicy z Polską i wśród których są kobiety w ciąży i ponad 700 dzieci. - przekonywał Patruszew.
Oświadczył także, że napływ imigrantów jest następstwem polityki Zachodu polegającej - jego zdaniem - na "ingerowaniu w sprawy wewnętrzne innych krajów i narzucaniu im swoich przekonań brutalną siłą militarną".