- powiedział Stoltenberg w trakcie ceremonii przekazania wniosków.
Agencje komentują, że decyzja o dołączeniu do NATO tych dwóch północnoeuropejskich krajów jest związana z obawami dotyczącymi bezpieczeństwa w obliczu inwazji Rosji na Ukrainę.
Oba kraje były neutralne w czasie zimnej wojny i ich decyzje to jedna z najważniejszych zmian w architekturze bezpieczeństwa Europy od dziesięcioleci. Odzwierciedlają one przemiany w opinii publicznej w krajach nordyckich po rosyjskiej inwazji - wskazuje agencja Reutera.
Wniosek ma teraz zostać rozpatrzony przez 30 krajów członkowskich Sojuszu. Może to zająć około dwóch tygodni, jednak cały proces akcesyjny zwykle trwa do roku i nie jest ściśle sformalizowany. Jak pisze AP, Sojusz zamierza go przyspieszyć w przypadku Finlandii i Szwecji. Na początku prośby o przystąpienie zostaną rozpatrzone na posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej, prawdopodobnie na szczeblu ambasadorów krajów członkowskich. Decyzja Rady zależy głównie od tego, jak dobrze państwa kandydujące są dostosowane do standardów politycznych, wojskowych i prawnych NATO oraz czy przyczyniają się do zapewnienia bezpieczeństwa na obszarze północnoatlantyckim.
Turcja, jeden z krajów Sojuszu, wyraziła zastrzeżenia dotyczące członkostwa Finlandii i Szwecji w NATO. Stoltenberg wyraził przekonanie, że te problemy mogą zostać rozwiązane, a dołączenie dwóch krajów do NATO ma silne poparcie wszystkich pozostałych państw sojuszniczych.
- przekazał Stoltenberg w wypowiedzi dla dziennikarzy.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.