Johnson w czwartek wczesnym popołudniem ogłosił rezygnację ze stanowiska lidera Partii Konserwatywnej i premiera, ale powiedział, że będzie je pełnił do wyłonienia następcy, co powinno nastąpić w ciągu kilku tygodni. Zgodnie z konwencją, do tego czasu nie powinien podejmować żadnych kluczowych decyzji politycznych, a jedynie skupić się na bieżącym zarządzaniu.
Po południu, na pierwszym posiedzeniu zrekonstruowanego rządu, Johnson zapewnił jego członków, iż faktycznie tak będzie. Powiedział ministrom, że są "zobowiązani do realizacji tego, co już uzgodniliśmy" i to "nie jest moim zadaniem, aby zrobić dużą zmianę kierunku" podczas czasu, który mu pozostał na Downing Street. Dodał, że "skupi się na realizacji agendy, na podstawie której rząd został wybrany", a "główne decyzje fiskalne powinny być pozostawione dla następnego premiera".
Jeszcze w wieczór poprzedzający rezygnację Johnson planował, że na początku przyszłego tygodnia wraz z nowym ministrem finansów Nadhimem Zahawim ogłosi szeroko zakrojone cięcia podatków.
Tymczasem James Duddridge, poseł będący parlamentarnym prywatnym sekretarzem premiera, poinformował, że Johnson po odejściu z Downing Street zamierza pozostać posłem. To nie jest oczywista decyzja, bo choć jego bezpośrednia poprzedniczka Theresa May nadal jest szeregową posłanką, to David Cameron i Tony Blair po ustąpieniu szybko zrezygnowali też z mandatów poselskich.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.