Boris Johnson ogłosił w czwartek, że rezygnuje z funkcji premiera Wielkiej Brytanii. Przekazał, że "pozostanie na stanowisku do czasu wyboru następcy".
"Johnson przejdzie do historii w bardzo dwuznacznej atmosferze"
- ocenił w czwartek szef PO Donald Tusk na konferencji prasowej w Kołobrzegu (Zachodniopomorskie). Przypomniał, że z racji wykonywanych stanowisk, bardzo dobrze poznał Johnsona, gdyż musieli intensywnie współpracować ze sobą m.in. nad konsekwencjami Brexitu.
Zdaniem Tuska, Johnson "przejdzie do historii w najlepszym wypadku w bardzo dwuznacznej atmosferze". - podkreślił szef PO.
Wyraził jednocześnie nadzieję, że następca Johnsona "przynajmniej w jednej sprawie" będzie konsekwentnie kontynuował to, co dobrego zrobił Johnson.
Jak dodał jest to wsparcie dla Ukrainy. - powiedział Tusk. Zaznaczył, że jest to ważne również z naszego punktu widzenia.
- oświadczył Tusk. Jak zauważył, dzisiaj ponad połowa Brytyjczyków wyraźnie tej decyzji żałuje.
Donald Tusk za pomocą mediów społecznościowych dogryzł premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
"Boris Johnson został przyłapany na kłamstwie, więc podał się do dymisji. Dziwak jakiś, Mateuszu, nie sądzisz?" - napisał na TT Tusk.
Autor: Daria Kania, Inga Domurat