Dziennik.pl logo

Były żołnierz Bundeswehry, ekstremista i fanatyk broni wysadził się w powietrze

13 sierpnia 2022, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja Niemcy
<p>Niemiecka policja</p>/Shutterstock
Achim B., były żołnierz Bundeswehry, wysadził się w czwartek rano w powietrze w lesie w pobliżu Attendorn (Nadrenia-Północna Westfalia). Mimo że w ubiegłym tygodniu policja znalazła należący do niego nielegalny arsenał broni, mężczyzna pozostawał na wolności – podaje w sobotę „Bild”.

„Jak to się stało, że były sierżant mógł nadal gromadzić broń i materiały wybuchowe, mimo że wcześniej był już kilkakrotnie w więzieniu za nielegalny handel bronią i znany był jako prawicowy ekstremista?” – pisze „Bild”.

Policja, która przybyła na miejsce wybuchu i znalazła ciało Achima B., zakłada, że było to samobójstwo.

„Życie Achima B. kręciło się wokół broni i materiałów wybuchowych. Taka też była jego śmierć” – ocenia "Bild".

W ubiegłą środę policja znalazła należącą do Achima B. skrytkę z bronią. „Nie wiadomo, czy było to jedyne miejsce ukrywania broni. Sędzia odrzucił nakaz aresztowania. B., który pozostał na wolności, dzień później wysadził się w powietrze” – opisuje Bild.

"Niesamowity" arsenał broni

Gazeta podkreśla, że arsenał broni 69-letniego Achima B. był „niesamowity”, znajdowały się w nim m.in. karabiny maszynowe MG 3; pistolety maszynowe z okresu międzywojennego, używane także przez SS MP 28; karabiny szturmowe Stg 44, używane przez Wehrmacht od 1943 roku, których cena na targach broni w USA dochodzi do 30 tys. USD; karabinki 98k, używane przez Wehrmacht i będące w użyciu niemieckiej armii do dnia dzisiejszego; pistolety maszynowe Wehrmachtu MP40 tzw. Schmeisser.

Mężczyzna po ukończeniu szkoły zaczął służbę w Bundeswehrze, w której pozostawał do 2010 roku – mimo, że w 1998 roku został skazany we Włoszech na 16 lat za przemyt broni, amunicji i materiałów wybuchowych dla mafii.

Achim B. spędził w więzieniu 7 lat, w tym czasie „pisał listy pełne nienawiści" wobec państwa. „Nadejdzie czas, kiedy zabraknie szubienic, żeby powiesić wszystkich przywódców politycznych” – pisał mężczyzna, przy którym znaleziono później pamiątki nazistowskie i swastyki. W 2016 r. B. ponownie trafił do więzienia na dwa lata.

Jak przypomina „Bild”, w 2017 gazeta pytała ministerstwo obrony, dlaczego B. mimo popełnionych czynów pozostaje na służbie. Nie otrzymano wówczas odpowiedzi. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWielka zmiana w segregacji. Zwykłe worki będą zakazane »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj