Dziennik Gazeta Prawana logo

Podpalenie kobiety w czasie libacji alkoholowej. Jest wyrok sądu

26 października 2022, 18:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mężczyzna nalewa sobie alkohol
<p>Mężczyzna nalewa sobie alkohol</p>/Shutterstock
Na cztery lata więzienia skazał w środę Sąd Apelacyjny w Białymstoku mężczyznę oskarżonego o oblanie znajomej denaturatem i jej podpalenie. Kobieta miała oparzenia II i III stopnia głowy, twarzy, szyi i tułowia obejmujące ponad jedną czwartą powierzchni ciała.

Sąd oddalił apelację obrońcy, który chciał uniewinnienia. Wyrok jest prawomocny.

Incydent podczas libacji

Sąd apelacyjny badał sprawę z Gołdapi (Warmińsko-Mazurskie), incydent miał miejsce ponad trzy lata temu, w grupie osób nadużywających alkoholu, które piły też denaturat. Według prokuratury, oskarżony mężczyzna oblał jedną z kobiet właśnie denaturatem i podpalił; obrażenia zagrażały życiu. On sam do zarzutów nie przyznał się, zapewniał, że nie był sprawcą tego podpalenia.

Obrona stała na stanowisku, że nie ma jednoznacznych dowodów winy oskarżonego, a wątpliwości powinny być w tej sytuacji rozstrzygane na jego korzyść, również zeznania świadków, którzy zasłaniali się niepamięcią okoliczności zdarzenia.

W postępowaniu odwoławczym sąd apelacyjny przesłuchał dwóch dodatkowych świadków, ale nie znalazł podstaw do zmiany wyroku.

 - mówiła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Halina Czaban.

Sąd zwracał uwagę, że postawa samej ofiary podpalenia była - w trakcie postępowania przygotowawczego a potem procesu - "niejednoznaczna". Bo o ile w śledztwie kobieta wskazała na oskarżonego, to później już taka pewna tego nie była. Sąd apelacyjny - odwołując się też do opinii biegłej psycholog, która oceniała zeznania poszkodowanej - uznał, że nie jest to jednak osoba, która konfabuluje.

- mówiła sędzia. Sąd odrzucił też wersję przedstawianą przez oskarżonego, że to inny z uczestników libacji był sprawcą.

Sąd apelacyjny uznał jednocześnie, że 4 lata więzienia nie jest karą rażąco surową. Zwracał uwagę, że kobieta nie czuła "szczególnej urazy" do sprawcy podpalenia, co też miało znaczenie przy wymiarze tej kary.

autor: Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj