"W Odessie cały czas jest problem z dostawami prądu, a miasto jest pogrążone w ciemności. Kiedy prąd jest wyłączony, to mieszkańcy ratują się generatorami, które wystawiane są na ulice czy balkony" - opowiada fotoreporter Polskiej Agencji Prasowej Leszek Szymański, który jest na Ukrainie.
Szymański w rozmowie z PAP.PL podkreślił, że w Odessie cały czas nie działa oświetlenie miejskie. - - powiedział dziennikarz i zaznaczył, że
Do oświetlenia drogi przechodnie wykorzystują głównie latarki, lampki ledowe i telefony komórkowe. Nie działają też latarnie. - - wyjaśnił.
"Ludzie próbują żyć normalnie"
Dodał, że kiedy prąd jest wyłączony, to mieszkańcy ratują się generatorami, które wystawiane są na ulice czy balkony. - - powiedział.
Przypomniał, że to, czy jest prąd czy go nie ma, zależne jest od nalotów. - - zaznaczył.
W mieście w 70 proc. nie działają szkoły, a lekcje odbywają się w systemie online. - - dodał.
Według Szymańskiego, mimo wojny, życie toczy się dalej. - - stwierdził i zaznaczył, że . - - podsumował.
Agnieszka Gorczyca
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane