Kobietę uznano za winną profanacji miejsc pochówku z powodu nienawiści na tle politycznym. 60-latka potwierdziła, że zostawiła notatkę na grobie, ale podkreśliła, że nie kierowała się nienawiścią polityczną.

Według śledczych 6 października ubiegłego roku Irina Cybaniewa zostawiła na nagrobku zapiskę z "obraźliwym napisem". Wobec kobiety wszczęto sprawę karną, zarzucając jej zbezczeszczenie grobu rodziców Putina z powodu "nienawiści na tle politycznym".

Reklama

"Rodzice maniaka"

Portal Mediazona podał, że w przedstawionych w sądzie materiałach napisano, iż zapiska była o następującej treści: Rodzice maniaka, zabierzcie go do siebie, z jego powodu jest tyle bólu i nieszczęść, cały świat modli się o jego śmierć. (...) Wychowaliście potwora i zabójcę.

Po obejrzeniu wiadomości ogarnął mnie strach, bardzo źle się poczułam. (...) W ogóle kiepsko pamiętam to, jak to napisałam, tekstu wcale nie pamiętam. Wiem, że kierując się emocjami, dokonałam nieprzemyślanego czynu. Przykro mi, że moje działania mogły kogoś zranić albo urazić - powiedziała kobieta w sądzie.