Wcześniej pojawiały się doniesienia, że ze względów bezpieczeństwa zamknięto przestrzeń powietrzną nad miastem Kaługa, położonym niemal 200 km na południowy zachód od stolicy Rosji, a także nad moskiewskim lotniskiem Wnukowo - przekazała Meduza, powołując się na informacje publikowane na różnych kanałach w sieci społecznościowej Telegram.
Rosja oskarża Ukrainę
Tuż przed eksplozją bezzałogowiec miał przelatywać na wysokości około 150 metrów, poruszając się wzdłuż koryta rzeki Moskwy. Maszyna dotarła nad stolicę z okolic miasteczka Istra w obwodzie moskiewskim. Rosyjski resort obrony już oskarżył o ten atak Ukrainę - podała Meduza.
W ostatnich tygodniach i miesiącach w Moskwie oraz w okolicznych miastach doszło do wielu nalotów bezzałogowców. Władze na Kremlu uważają, że są to ukraińskie operacje związane z trwającą inwazją Rosji na sąsiedni kraj. Wcześniej, w nocy z wtorku na środę, rosyjskie siły powietrzne poinformowały, że zestrzeliły dwa drony zmierzające w kierunku Moskwy.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.