Obserwowanie wschodu słońca ze Śnieżki przyciąga w weekendy prawdziwe tłumy. W niedzielę 9 sierpnia na granicy polsko-czeskiej zebrało się około 500 osób. Wszyscy cierpliwie czekali na spektakularny widok rozświetlającego się nieba.
O godzinie 3 w nocy na górze zjawili się jednak nieproszeni goście. Polscy policjanci z Karpacza, czescy funkcjonariusze oraz strażnicy z polskiego i czeskiego parku narodowego rozpoczęli wspólną akcję. Służby patrolowały szlaki i sam szczyt aż do godziny 6 rano.
Słone kary za zejście ze ścieżki
Większość turystów zachowywała się odpowiedzialnie, jednak część odwiedzających całkowicie zignorowała obowiązujące zakazy. Czeskie służby parkowe uderzyły w nieodpowiedzialnych piechurów i wystawiły mandaty za 23 wykroczenia. Łącznie ukarały ponad 20 osób.
Co najbardziej przewiniło? Turyści masowo schodzili z wyznaczonych ścieżek prosto na teren ścisłego rezerwatu przyrody. Chcieli zająć wygodniejsze miejsce do siedzenia lub zrobić lepsze zdjęcie. Zapomnieli jednak, że depczą bezcenną, wysokogórską roślinność.
Alkohol, gille i zniszczona przyroda. Co sprawdzali mundurowi?
Mundurowi podczas kontroli zwracali uwagę na szereg groźnych zachowań. Służby sprawdzały m.in.:
- Rozpalanie ognisk i grillowanie w miejscach absolutnie zabronionych.
- Śmiecenie oraz niszczenie unikalnej roślinności.
- Płoszenie dzikich zwierząt i ignorowanie tablic informacyjnych.
- Spożywanie alkoholu i wchodzenie w góry bez odpowiedniego przygotowania.
Policjanci z Jeleniej Góry przypominają, że alkohol i przecenianie własnych możliwości drastycznie zwiększają ryzyko groźnego wypadku. W wyższych partiach gór chwila brawury może kosztować zdrowie lub życie.
Śnieżka to nie park rozrywki
Strażnicy z Karkonoskiego Parku Narodowego oraz czeskiego KRNAP-u podkreślają, że nie chcą zabierać turystom radości z podziwiania górskich krajobrazów. Apelują jedynie o przestrzeganie prostych zasad.
Śnieżka kryje niezwykle wrażliwy ekosystem. Każdy krok poza wyznaczoną ścieżką niszczy rzadkie gatunki roślin, które odrastają w trudnych warunkach przez długie lata. Gdy ten sam błąd popełniają setki osób podczas jednego poranka, przyroda ponosi ogromne straty.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
