Dziennik.pl logo

Nalot służb na Śnieżce. Turyści zapłacili słone kary

Szlak na Śnieżkę
500 osób czekało na słońce, przyszli policjanci. Wielka kontrola na szczycie Karkonoszy/ShutterStock
Marzenie o bajkowym wschodzie słońca na Śnieżce zmieniło się w kosztowną nauczkę dla części turystów. Ponad pół tysiąca osób zgromadziło się na najwyższym szczycie Karkonoszy, ale tuż po godzinie 3 w nocy romantyczną atmosferę przerwała niespodziewana akcja służb. Polscy i czescy policjanci oraz strażnicy parku narodowego skontrolowali odwiedzających i sypnęli mandatami.

Obserwowanie wschodu słońca ze Śnieżki przyciąga w weekendy prawdziwe tłumy. W niedzielę 9 sierpnia na granicy polsko-czeskiej zebrało się około 500 osób. Wszyscy cierpliwie czekali na spektakularny widok rozświetlającego się nieba.

O godzinie 3 w nocy na górze zjawili się jednak nieproszeni goście. Polscy policjanci z Karpacza, czescy funkcjonariusze oraz strażnicy z polskiego i czeskiego parku narodowego rozpoczęli wspólną akcję. Służby patrolowały szlaki i sam szczyt aż do godziny 6 rano.

Słone kary za zejście ze ścieżki

Większość turystów zachowywała się odpowiedzialnie, jednak część odwiedzających całkowicie zignorowała obowiązujące zakazy. Czeskie służby parkowe uderzyły w nieodpowiedzialnych piechurów i wystawiły mandaty za 23 wykroczenia. Łącznie ukarały ponad 20 osób.

Co najbardziej przewiniło? Turyści masowo schodzili z wyznaczonych ścieżek prosto na teren ścisłego rezerwatu przyrody. Chcieli zająć wygodniejsze miejsce do siedzenia lub zrobić lepsze zdjęcie. Zapomnieli jednak, że depczą bezcenną, wysokogórską roślinność.

Alkohol, gille i zniszczona przyroda. Co sprawdzali mundurowi?

Mundurowi podczas kontroli zwracali uwagę na szereg groźnych zachowań. Służby sprawdzały m.in.:

  • Rozpalanie ognisk i grillowanie w miejscach absolutnie zabronionych.
  • Śmiecenie oraz niszczenie unikalnej roślinności.
  • Płoszenie dzikich zwierząt i ignorowanie tablic informacyjnych.
  • Spożywanie alkoholu i wchodzenie w góry bez odpowiedniego przygotowania.

Policjanci z Jeleniej Góry przypominają, że alkohol i przecenianie własnych możliwości drastycznie zwiększają ryzyko groźnego wypadku. W wyższych partiach gór chwila brawury może kosztować zdrowie lub życie.

Śnieżka to nie park rozrywki

Strażnicy z Karkonoskiego Parku Narodowego oraz czeskiego KRNAP-u podkreślają, że nie chcą zabierać turystom radości z podziwiania górskich krajobrazów. Apelują jedynie o przestrzeganie prostych zasad.

Śnieżka kryje niezwykle wrażliwy ekosystem. Każdy krok poza wyznaczoną ścieżką niszczy rzadkie gatunki roślin, które odrastają w trudnych warunkach przez długie lata. Gdy ten sam błąd popełniają setki osób podczas jednego poranka, przyroda ponosi ogromne straty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Policja
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNalot służb na Śnieżce. Turyści zapłacili słone kary »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj