Kanada twierdzi, że zachowanie chińskich myśliwców było "lekkomyślne i niebezpieczne". Chiński odrzutowiec miał zbliżyć się na odległość pięciu metrów do kanadyjskiego samolotu obserwacyjnego biorącego udział w operacji ONZ mającej na celu wyegzekwowanie sankcji wobec Korei Północnej.
Incydent miał miejsce na wodach międzynarodowych u wybrzeży Chin, stwierdziła kanadyjska telewizja Global News, której reporter znajdował się na pokładzie kanadyjskiego samolotu.
Minister obrony Billy Blair oświadczył, że o ile chińskie siły powietrzne regularnie wchodzą w interakcje z samolotami biorącymi udział w misjach ONZ, to poniedziałkowy incydent naraził kanadyjski samolot na znaczne ryzyko. "Jestem bardzo zaniepokojony nieprofesjonalnym sposobem, w jaki zostało to zrobione" - powiedział Blair. Szczerze mówiąc, było to niebezpieczne i lekkomyślne. Tego typu zachowania są niedopuszczalne i wyrazimy to Chińskiej Republice Ludowej w najbardziej odpowiedni sposób - powiedział. (PAP)
Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.