Bomba nie była powodem eksplozji samochodu na moście Rainbow Bridge na granicy z Kanadą nad Niagarą - podała agencja Reutera, powołując się na źródła wtajemniczone w śledztwo. Nie jest też jasne, czy był to akt terroryzmu.

Reklama

"Nie mamy pojęcia, co się stało"

Jak podała agencja, choć śledztwo wykluczyło obecność bomby w samochodzie, to okoliczności incydentu wciąż są nieznane, w tym jego przyczyna. [Terroryzm] nie jest wykluczony, bo naprawę nie mamy pojęcia, co się stało - powiedziało źródło Reuters. Potwierdzono, że w eksplozji zginął kierowca auta i pasażer. Do wybuchu doszło po tym, jak samochód wjechał z dużą prędkością w ogrodzenie w pobliżu punktu kontroli granicznej.

Według cytowanych przez CNN przedstawicieli policji, wstępnie ustalono, że przed wjechaniem na most kierowca był w pobliskim kasynie. "Washington Post" doniósł z kolei, powołując się na wtajemniczone źródła, że nie ma żadnych bezpośrednich dowodów na związek wydarzenia z terroryzmem, ale może się to zmienić.

"Daily Mail" z kolei donosi, że ofiarą jest 52-letni biznesmen, podróżujący wraz z żoną swoim Bentleyem. Brytyjski tabloid dodaje, że mężczyzna z małżonką byli w kasynie, jednak przebywali tam - zdaniem świadków - zaledwie przez kilka minut.

Biały Dom: Prezydent został poinformowany

Jak podaje CNN, każdy samochód wjeżdżający na lotnisko w Buffalo jest kontrolowany przez policyjne psy wyszkolone w znajdowaniu materiałów wybuchowych, zaś pasażerowie są poddawani dodatkowym inspekcjom. - Zachowujemy skrajną ostrożność, ale lotnisko działa - powiedziała telewizji Kelly Khatib, rzeczniczka lokalnej agencji ds. transportu, Niagara Frontier Transportation Authority.

Biały Dom przekazał, że o wybuchu został poinformowany prezydent; on i jego zespół monitorują sytuację.

Jak poinformował na Facebooku deputowany parlamentu stanu Nowy Jork Michael Novakhov, wszystkie urzędy władz lokalnych w okolicy Buffalo i granicy zostały "zamknięte i ewakuowane".

Trudeau: To jest bardzo poważna sytuacja

Po eksplozji samochodu na moście Rainbow Bridge premier Kanady Justin Trudeau rozmawiał z wywiadem i doradcami. - To jest bardzo poważna sytuacja - powiedział Trudeau w Izbie Gmin. Jesteśmy w kontakcie z administracją amerykańską.

"Minister bezpieczeństwa publicznego, RCMP (policja federalna) i CBSA (służby graniczne) są w pełni włączone i dostarczają niezbędnego wsparcia" - podało biuro premiera w komunikacie cytowanym w kanadyjskich mediach.

Agencje odpowiedzialne za bezpieczeństwo w Kanadzie przyjmują obecnie, że incydent na Rainbow Bridge jest związany z działaniem terrorystycznym; trwa spotkanie w tej sprawie oraz ustalanie, czy to pojedyncze zdarzenie - podała telewizja CTV News.

Świadek: Samochód uderzył w płot, potem eksplodował

Świadek wydarzenia powiedział telewizji NBC, że samochód zbliżając się do granicy ze strony amerykańskiej z pełną szybkością uderzył w płot przy przejściu granicznym i eksplodował. Według cytowanych przez Fox News źródeł w policji pojazd był wypełniony środkami wybuchowymi. Zginęły dwie osoby, ranny został funkcjonariusz służb granicznych, ale wybuch nie spowodował większych strat materialnych.

"Agencje stanowe są na miejscu"

Władze stanu Nowy Jork ściśle monitorują incydent na moście, a agencje stanowe są na miejscu, poinformowała w środę gubernator Nowego Jorku Kathy Hochul na platformie X.

Kanadyjskie organy ścigania "aktywnie zaangażowały się w ocenę sytuacji" - oznajmił premier Ontario Doug Ford na platformie X.