Hodowca bydła z Australii został zaatakowany przez 3,2-metrowego krokodyla słonowodnego. Przeżył tylko dlatego, że ugryzł w powiekę ogromnego aligatora.
Weteran hodowli bydła został zaatakowany przez krokodyla. Ten brudny drań chwycił mnie za prawą stopę - powiedział rolnik.
"Wciągnął mnie pod wodę"
To był duży chwyt, a on potrząsnął mną jak szmacianą lalką i odleciał z powrotem do wody, wciągając mnie - dodał.
Pan Deveraux, który ma około 60 lat, powiedział, że próbował kopnąć krokodyla w żebra lewą stopą, a następnie próbował ugryźć zwierzę.
"Moje zęby złapały jego powiekę"
Byłem w tak niewygodnej pozycji, ale przez przypadek moje zęby złapały jego powiekę. Była dość gruba, jakby trzymała się skóry, ale szarpnąłem do tyłu jego powiekę i puścił - opowiadał. To wszystko wydarzyło się w ciągu około ośmiu sekund - powiedział.
Rolnik powiedział, że krokodyl, który go zaatakował, nie skrzywdzi nikogo innego i został "usunięty".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|