Weteran hodowli bydła został zaatakowany przez krokodyla. Ten brudny drań chwycił mnie za prawą stopę - powiedział rolnik.
"Wciągnął mnie pod wodę"
To był duży chwyt, a on potrząsnął mną jak szmacianą lalką i odleciał z powrotem do wody, wciągając mnie - dodał.
Pan Deveraux, który ma około 60 lat, powiedział, że próbował kopnąć krokodyla w żebra lewą stopą, a następnie próbował ugryźć zwierzę.
"Moje zęby złapały jego powiekę"
Byłem w tak niewygodnej pozycji, ale przez przypadek moje zęby złapały jego powiekę. Była dość gruba, jakby trzymała się skóry, ale szarpnąłem do tyłu jego powiekę i puścił - opowiadał. To wszystko wydarzyło się w ciągu około ośmiu sekund - powiedział.
Rolnik powiedział, że krokodyl, który go zaatakował, nie skrzywdzi nikogo innego i został "usunięty".
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
