Greta Thunberg w trakcie przemawiania do tłumu protestujących w obronie klimatu przekazała mikrofon palestyńskiej działaczce pokojowej, której przemówienie zostało wcześniej przerwane przez organizatorów, gdy użyła kwestionowanego zwrotu "Od rzeki do morza, Palestyna będzie wolna". Po tym, jak Thunberg odzyskała mikrofon poprosiła kobiety, aby dołączyły do niej na platformie.
Incydent z udziałem Grety Thunberg
Jako ruch na rzecz sprawiedliwości klimatycznej musimy słuchać głosów tych, którzy są uciskani i tych, którzy walczą o wolność i sprawiedliwość. W przeciwnym razie nie będzie sprawiedliwości klimatycznej bez międzynarodowej solidarności - mówiła. Dodała, że "ludzie u władzy nie słuchają". W tym momencie na scenę wtargnął mężczyzna i odebrał jej mikrofon.
"Przyszedłem tu na demonstrację klimatyczną, a nie polityczną"
Przyszedłem tu na demonstrację klimatyczną, a nie polityczną - powiedział po czym został wyprowadzony. Dwudziestoletnia aktywistka powiedziała, żeby się uspokoił, i zaczęła skandować: "Nie ma sprawiedliwości klimatycznej na okupowanej ziemi".
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.