Dziennik Gazeta Prawana logo

Wagnerowcy wracają na front? Teraz to "Ochotniczy Korpus Gwardii Rosyjskiej"

29 stycznia 2024, 10:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wagnerowcy wracają do Ukrainy? Utworzono specjalny korpus
Wagnerowcy wracają do Ukrainy? Utworzono specjalny korpus/Newspix
Wagnerowcy prawdopodobnie wracają na front ukraiński. Jak poinformował ppłk. rez. Maciej Korowaj w rosyjskich kanałach analitycznych pojawiły się niepotwierdzone informacje o utworzeniu  1. Korpusu Ochotniczego Gwardii Rosyjskiej. Jak wyjaśnia ekspert, to w jej skład ma wchodzić grupa Wagnera.

Ppłk rez. Maciej Korowaj poinformował na platformie X, dawniej Twitter, że pierwsza wzmianka o utworzeniu 1. Korpusu Ochotniczego Gwardii Rosyjskiej pojawiła się 28 stycznia 2024 roku.

Wojskowy zaznacza, że nowa formacja nie podlega pod Ministerstwo Obrony. Jest pod dowództwem Rosgwardii. Nowy Korpus ma przejąć symbole, a także atrybuty podobne do Grupy Wagnera. Powód? Tak chcą zaznaczyć ich wcześniejsze dokonania.

Jak czytamy, dowódca Gwardii Rosyjskiej generał armii Wiktor Zołotow ma zapewnić wagnerowcom nie tylko przedłużenie ich umów, ale także podpisanie nowych. Te z kolei obejmują walkę na froncie w Ukrainie.

Wagnerowcy podzielieni. Wrócą na front w Ukrainie?

Ekspert przypomniał także, że w październiku 2023 roku pojawiły się już doniesienia o utworzeniu 116. Ochotniczej Brygady Operacyjnej Rosgwardii. Grupę mieli tworzyć najemnicy z Grupy Wagnera. Jednak nie ma pewności, czy powiodło się ich ściągnięcie z Białorusi.

"Byli członkowie Grupy Wagnera podzielili się na różne frakcje, które w większości niechętnie widzą współpracę z Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej" - przekazał ppłk. rez. Maciej Korowaj.

Prigożyn nie żyje. Zginął w katastrofie lotniczej

Przypomnijmy, że 23 sierpnia 2023 roku Jewgienij Prigożyn najpewniej zginął w katastrofie lotniczej na zachodzie Rosji. Informacje te potwierdzi rosyjski Komitet Śledczy, który powołał się na testy genetyczne.

Na pokładzie prywatnego samolotu znajdować się miało dziesięć osób, w tym szef wagnerowców i jego "prawa ręka" Dmitrij Utkin, uważany za de facto twórcę tej nielegalnej formacji zbrojnej.

Kilka dni później  Instytut Studiów nad Wojną (ISW) wskazywał, że  resort obrony Rosji może być w większym stopniu zaangażowany w likwidowanie Grupy Wagnera niż Putin.

W czerwcu, tego samego roku, doszło także do buntu Prigożyna, który  wystąpił ze swoim manifestem skierowanym przeciwko ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu i szefowi sztabu generalnego Walerijowi Gierasimowowi.

Kreml początkowo reagował powściągliwie na działania Prigożyna, później jednak nazwano go buntownikiem i oskarżono o próbę przewrotu. Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) wszczęła przeciwko niemu sprawę karną. Chwilę później, rosyjski dyktator, chociaż nie z nazwiska, ale nazwał Prigożyna zdrajcą. Szefowi wagnerowców zarzucił doprowadzenie do chaosu i porównał jego działania do przewrotu bolszewickiego z 1917 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj