Dziennik Gazeta Prawana logo

Eskalacja zamiast końca wojny? Ukraina może uderzyć w Białoruś

2 września 2024, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraina walczy o przetrwanie, a wyposażenie i broń, jaką Ukraina otrzyma od Stanów Zjednoczonych w ramach przyznanego pakietu pomocowego, wystarczy na kwartał
Eskalacja zamiast końca wojny? Ukraina może uderzyć w Białoruś/ShutterStock
Ukraińska "strategia zwycięstwa", którą Wołodymyr Zełenski ma niebawem przedstawić Joemu Bidenowi, Kamali Harris i Donaldowi Trumpowi, będzie zakładać najpewniej eskalację konfliktu. Oznacza to dalsze przenoszenie go na terytorium Rosji i ewentualne umiędzynarodowienie - pisze Zbigniew Parafianowicz w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Zdaniem autora Dziennika Gazety Prawnej tak można wnioskować z ostatnich decyzji Ukrainy. Przypomnijmy, że w weekend Kijów dokonał największego ataku dronów przeciwko Rosji od początku wojny. W przestrzeni powietrznej państwa agresora znalazło się 158 maszyn bezzałogowych. Niszczono elektrociepłownie m.in. w obwodzie moskiewskim i twerskim. Wczoraj z powodu zagrożenia było zamknięte stołeczne lotnisko Wnukowo. 

Ukraina uderzy jako pierwsza?

Alaksandr Łukaszenka skierował pojazdy opancerzone i czołgi, które były oznaczone symbolami taktycznymi (literą B)  w kierunku granicy z Ukrainą. Maluje się je, gdy dana grupa batalionowa "składa"” się do ataku. Zełenski może uderzyć jako pierwszy, aby nie czekać, aż Łukaszenka da się namówić do rozpoczęcia walki. Powtórzyłaby się wtedy sytuacja z obwodu kurskiego. "Przed atakiem przez kilka tygodni Kijów spinował wersję o szykowanej ofensywie rosyjskiej z tego kierunku na Sumy. Po czym sam wyprowadził cios, nie informując o tym ani USA, ani NATO. Skoro można uderzyć w Rosję, to dlaczego nie w znacznie słabszą Białoruś?" pisze  Zbigniew Parafianowicz.

Jego zdaniem Ukraińcy są w stanie zająć kilka powiatów w okolicy Homla i zbudować tam jakąś formę parapaństwa białoruskiego. Na jego czele mogliby stanąć antyreżimowi wojskowi białoruscy walczący po stronie Ukrainy pod biało-czerwono-białą flagą. Jest do tego uzasadnienie prawnomiędzynarodowe. Białoruś po 24 lutego 2022 r. udostępniała swoje terytorium do ataku lądowego na Kijów. Pozwalała również na starty rosyjskich MiG-31K – przenoszących hipersoniczne pociski Kindżał – z lotniska w Maczuliszczach. To daje Zełenskiemu prawo do odwetu.

Co w ten sposób zyskuje Ukraina? 

Po pierwsze, wciągnęłaby do gry kolejne państwo i skupiła na sobie uwagę NATO i USA. Po drugie, wprowadziłaby chaos na zapleczu logistycznym wojny. Zyskałaby możliwość utworzenia kolejnego parapaństwa. To odwrócenie logiki rosyjskiej. "Ukraina wojny nie wygra liniowo. Musi wywracać stolik, aby zmuszać przeciwnika do reagowania na jej zasadach" - czytamy w "DGP". 

Więcej na temat scenariusz wojny przeczytasz w artykule pod tytułem "Po co Łukaszenka maluje litery na czołgach" autorstwa Zbigniewa Parafianowicza w Dzienniku Gazecie Prawnej >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj