Dziennik Gazeta Prawana logo

Pence nie wytrzymał. Od słów Trumpa odcinają się też inni Republikanie

20 lutego 2025, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump i Mike Pence
Donald Trump i Mike Pence/East News
Polityk Partii Republikańskiej Mike Pence, wiceprezydent USA za pierwszej kadencji prezydenckiej Donalda Trumpa, we wpisie na portalu X zwrócił mu uwagę, że wbrew jego twierdzeniom to Rosja, a nie Ukraina, wywołała wojnę w tym kraju. Do swojego wpisu Pence dołączyć link do artykułu Fox News z 24 lutego 2022 roku, dnia ataku Rosji.

"Panie prezydencie, Ukraina nie rozpoczęła wojny z Rosją" - napisał Pence.

"To Rosja rozpoczęła niesprowokowaną i brutalną inwazję, która spowodowała śmieć setek tysięcy ludzi. Droga do pokoju musi być zbudowana na prawdzie" - podkreślił w środę czasu lokalnego.

Do wpisu Pence dołączył link do artykułu na stronie telewizji Fox News z 24 lutego 2022 roku, dnia ataku Rosji. Sprzyjająca Trumpowi stacja napisała: "Rosyjskie siły dokonały inwazji na Ukrainę z powietrza, ziemi i wody w największym ataku militarnym na kontynencie europejskim od czasu II wojny światowej".

Pence, były kongresmen, senator i wiceprezydent, obecnie poza polityką, pozostaje w niełasce u Trumpa, odkąd 6 stycznia 2021 roku, w dniu, gdy zwolennicy Trumpa szturmowali Kapitol, wbrew jego naciskom dokonał zgodnego z prawem formalnego zatwierdzenia wyboru Joe Bidena na prezydenta USA.

Sprzeciw Republikanów wobec słów Trumpa

Nieliczni członkowie Partii Republikańskiej odważyli się na publiczne wyrażenie sprzeciwu wobec ostatnich wypowiedzi Trumpa wymierzonych w Ukrainę - zauważyła BBC.

Senatorka z Alaski Lisa Murkowski oświadczyła, że "z pewnością nie nazwałaby prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dyktatorem". Z Trumpem nie zgodzili się też reprezentująca Maine senatorka Susan Collins oraz John Kennedy z Luizjany, który dodał, że Władimir Putin jest "gangsterem". Senator Thom Tillis z Karoliny Północnej stwierdził zaś, że wojna toczy się z winy "jednego człowieka na świecie: Władimira Putina".

Wypowiedzi Republikanów bez znaczenia?

BBC zauważyła, że "jeżeli można wyciągać wnioski z wcześniejszych wydarzeń", wypowiedzi tych republikańskich polityków nie przełożą się na zmiany w polityce zagranicznej USA. "Prezydent ma szerokie uprawnienia w polityce międzynarodowej, a poglądy Trumpa na Ukrainę są znane od lat" - podkreśliła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj