Dziennik Gazeta Prawana logo

Donald Trump kpi z Zełenskiego. Padły oskarżenia o "złamanie umowy"

20 lutego 2025, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Trump, Wołodymyr Zełenski
Donald Trump kpi z Zełenskiego. Padły oskarżenia o "złamanie umowy"/ShutterStock
- Mieliśmy umowę opartą o metale ziem rzadkich i innych rzeczach, ale Ukraina ją złamała dwa dni temu - powiedział Donald Trump. Prezydent USA stwierdził, że Wołodymyr Zełenski mógł przyjechać na rozmowy USA i Rosji do Rijadu. Po raz kolejny nazwał go "dyktatorem zainteresowanym amerykańskimi pieniędzmi".

Trump atakuje Zełenskiego. "Ukraina złamała umowę"

Podczas wystąpienia w Miami, na zorganizowanej przez Arabię Saudyjską imprezie Future Investment Institute (FII), Trump powtórzył pretensje do ukraińskiego prezydenta, oskarżając go o wciągnięcie USA w "wojnę, której nie można było wygrać".

Trump oskarżył Zełenskiego o złamanie umowy gwarantującej Stanom Zjednoczonym 50-proc. udziały w przychodach z metali ziem rzadkich i innych zasobów jako rekompensatę za dotychczasową pomoc.

- My tylko dajemy nasze pieniądze, a mieliśmy umowę opartą o metale ziem rzadkich i inne rzeczy, ale oni złamali tę umowę. Złamali ją dwa dni temu - wypominał Trump. Odniósł się w ten sposób do odmowy prezydenta Zełenskiego, aby podpisać proponowany układ.

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Mike Waltz stwierdził, że właśnie to jest przyczyną "frustracji" w stosunkach Waszyngtonu i Kijowa, a Amerykanie "zasługuje" na to, by otrzymać pieniądze za dostarczoną pomoc.

Trump kpi z Zełenskiego. "Mógł przyjechać do Rijadu"

Trump ponownie twierdził też, mimo braku podstaw, że Zełenski ma niskie notowania w sondażach wyborczych oraz kpił z żądań ukraińskiego prezydenta, by być przy stole rozmów między USA i Rosją w Rijadzie.

- On mógł przyjechać, jeśli by tego chciał, ale nie został zaproszony do Arabii Saudyjskiej. Ale on miał trzy lata i nie było nawet żadnych spotkań ani rozmów, by zatrzymać tę wojnę - mówił prezydent USA. Zapewnił jednocześnie, że tylko on jest w stanie doprowadzić do pokoju, i że z tą opinią zgadza się Władimir Putin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj