Kredyty w obcej walucie zaciągnęły często osoby, które nie miały innego wyjścia, a zostały przez banki skłonione do zawarcia umów, w których zapisano liczne klauzule niedozwolone - przekonywał kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Teraz wiele z tych osób jest - zdaniem Andrzeja Dudy - w rozpaczliwej sytuacji, zwłaszcza jeżeli straciły pracę, a nieruchomości, które kiedyś kupili, z powodu zmian kursowych stały się wielokrotnie mniej warte niż kredyty, które mają do spłacenia.

Reklama

Według Andrzeja Dudy, sprawa jest pilna bo do żadnego rozwiązania problemu dotąd nie doszło, a deklaracje premier Ewy Kopacz i instytucji rynku finansowego były bardzo ogólne.

Kandydat PiS podkreślił, że sytuację musi naprawić państwo polskie. - I aby to banki, we własnym zakresie, skoro zarobiły na tej sytuacji, w taki, a nie inny sposób, traktując swoich klientów, poniosły związane z tym konsekwencje, w sensie kosztowym - powiedział Andrzej Duda po spotkaniu z delegacją frankowiczów.

Komitet inicjatywy obywatelskiej "Stop bankowym klauzulom niedozwolonym" zawiązany przez frankowiczów w Szczecinie przekazał Dudzie projekt zmiany ustawy prawa bankowego i o kredycie konsumenckim. Zdaniem Danuty Misztal z komitetu, Andrzej Duda zgodził się, że z umów trzeba usunąć kompleksowo wszystkie klauzule niedozwolone. Podkreśliła, że banki nie realizują wyroków wydanych przez sądy na rzecz klientów banków a kandydat na prezydenta dał im słowo, że będzie egzekwował przestrzeganie prawa przez banki.

To jest to, o co walczymy od dłuższego czasu - podkreśliła Danuta Misztal. Dodała, że dezinformacja bankowa, która mówi o frankowiczach jako o cwaniakach, jest absolutną bzdurą, bo to banki łamią prawo.

Spotkanie z kandydatem PiS odbyło się w Senacie, w gabinecie wicemarszałka Stanisława Karczewskiego z PiS. Przed rozmową z frankowiczami Andrzej Duda mówił, że jego zdaniem kredyty mogłyby być przewalutowane według kursu z dnia, w którym były brane. Danuta Misztal powiedziała, że nie chodzi o przewalutowanie, tylko o usunięcie z umów zapisów, które spowodowały, że kredytobiorcy - oprócz marży i prowizji - muszą dodatkowo płacić za zmianę kursu waluty obcej.

Przed spotkaniem z frankowiczami Andrzej Duda odwiedził założone przez swój sztab Prezydenckie Biuro Porad Prawnych "Dudapomoc". Powiedział, że to prezydent, który wręcza nominacje sędziowskie, udziela sędziom władzy do wydawania wyroków w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i właśnie przy prezydencie powinno być biuro, które będzie interweniowało w sprawach najtrudniejszych, w których pojawia się poczucie wielkiej krzywdy.

Prowadzący biuro "Dudapomoc" europoseł Janusz Wojciechowski powiedział, że największym problemem nie jest obecnie dostęp do pomocy prawnej, ale obojętność na ludzką krzywdę i wynikający z niej brak poczucia sprawiedliwości. Pracująca przy "Dudapomocy" Zofia Romaszewska podkreśliła, że o sprawiedliwość trzeba nieustająco zabiegać.