Dziennik Gazeta Prawana logo

Nałęcz do Dudy: Nie wykluczam, że Bóg was ukarze wygraną

17 maja 2015, 11:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydencki doradca Tomasz Nałęcz
Prezydencki doradca Tomasz Nałęcz/Wikimedia Commons
Jacek Sasin z PiS stwierdził, że w 2007 roku przyznawanie kredytów było korzystne. – Jak było korzystne, to dziś widać. Robicie z ludzi balonów – wykorzystał szybko sytuację Tomasz Nałęcz.

Tomasz Nałecz w Radiu ZET  przypomniał, że 2007 roku nadzór finansowy chciał ograniczyć dostępność kredytów we frankach szwajcarskich, co oprotestował rząd Prawa i Sprawiedliwości. zaproponował Nałęcz.

– odpowiedział Jacek Sasin, a goście Moniki Olejnik wybuchli śmiechem. – odpowiedział mu Nałęcz.

Tomasz Nałęcz nawiązał do spotu dzieci Bronisława Komorowskiego i powiedział, że w przeciwieństwie do Andrzeja Dudy i jego rodziny „Komorowskiego nikt nie stylizuje na Underwooda, żeby ładnie wyglądał w obrazku”.

drwił Nałęcz.

Monika Olejnik przypomniała, że Andrzej Duda zapowiedział, że poda się do dymisji, jeśli nie będzie obniżenia wieku emerytalnego. – – odpowiedział Nałęcz.

Doradca Bronisława Komorowskiego zwrócił uwagę na to, że Jarosław Kaczyński jest nieobecny w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy. Ocenił, że ma to związek z obietnicami, które składa Andrzej Duda. – – mówił Nałęcz.

Dodał, że Duda obiecał już 200 miliardów złotych. – J– drwił Nałęcz.

W studiu komentowano też spot Komorowskiego z udziałem jego dzieci. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

– powiedziała Iwona Śledzińska-Katarasińska w Radiu ZET, komentując spot dzieci Bronisława Komorowskiego, który stał się przebojem ostatniego weekendu przed wyborami prezydenckimi

Również posłowie opozycji przyznawali, że spot jest korzystny dla Bronisława Komorowskiego. –– ocenił Jarosław Gowin, który zastrzegł jednak, że spot dzieci nie będzie ostatecznym argumentem w grze wyborczej.

– Zdecyduje wizja Polski i trafne zdecydowanie linii podziału – mówił lider Polski Razem, który nazwał Bronisława Komorowskiego „kandydatem sytych i zadowolonych z siebie”, a Andrzeja Dudę „kandydatem Polski zbuntowanej”.

Z byłym politykiem PO nie zgodził się Krzysztof Gawkowski z SLD, który powiedział, że jego zdaniem kluczowe dla wyścigu wyborczego będą emocje.

– mówił sekretarz SLD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj