Dziennik Gazeta Prawana logo

Triumf Niemki. Sąd wyrzuca Polaków z domu

19 listopada 2009, 11:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ta sprawa budziła wielkie emocje w całej Polsce. Agnes Trawny wyjechała z Polski na stałe do Niemiec w latach 70. Ale po 30 latach przypomniała sobie o zostawionym gospodarstwie we wsi Narty. Dziś sąd w Szczytnie zarządził eksmisję Polaków ze zwróconego jej domu.

Agnes Trawny odzyskała gospodarstwo w Nartach wyrokiem Sądu Najwyższego w grudniu 2005 roku. Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, rodziny Moskalików i Głowackich mogły mieszkać w Nartach do 13 grudnia 2008 roku. Ponieważ do tej pory się nie wyprowadzili, Trawny założyła im sprawę o eksmisję. A sąd w Szczytnie stanął po jej stronie.

Sąd orzekł, że lokali zastępczych Moskalikowie i Głowaccy mogą dochodzić od Skarbu Państwa w odrębnym roszczeniu. Pełnomocnik obu rodzin Jerzy Erlik zapowiedział, że "z pewnością nie opróżnią tych lokali, dopóki Lasy Państwowe nie przedstawią im propozycji lokali zamiennych, realnych do przyjęcia".

"Jak się uprawomocni ten wyrok, to z pewnością będziemy tego roszczenia dochodzić. Ważne, że nie ma terminu, w jakim mają opróżnić lokale" - powiedział Erlik. Prawnik zapowiedział, że złoży apelację.

Obecne w sądzie Władysława Głowacka i Jadwiga Moskalik przyjęły wyrok sądu z oburzeniem, na sądowym korytarzu jedna przez drugą krzyczały, że "dochodzi do IV rozbioru Polski", "wszystko oddaje się dla Niemców" i "chodzi tylko o kasę".

Agnes Trawny nie przyjechała do sądu w Szczytnie. Jej pełnomocnik mecenas Andrzej Jemielita po wyjściu z sali rozpraw wyraził nadzieję, że "co do głównych roszczeń wyrok zostanie utrzymany przez sąd drugiej instancji".

"I cały czas mam nadzieję, że nie trzeba będzie prowadzić egzekucji przez komornika, że uda się Skarbowi Państwa wywiązać z tych obowiązków, które na nim ciążą i dostarczenia lokali dla tych rodzin. Jeżeli nie będziemy widzieli perspektyw to pozostaje egzekucja komornicza tego wyroku" - powiedział Jemielita. Adwokat podkreślił, że chce, by to Skarb Państwa zapewnił nowe mieszkania obu rodzinom, bo jeśli tak się nie stanie, to Trawny przed eksmisją będzie musiała zapewnić obu rodzinom lokale, ale o niskim standardzie.

"Nie ma u nas egzekucji na bruk. (...) Nie sądzę, żeby lokale, które ewentualnie uda się znaleźć i zapewnić, satysfakcjonowały te rodziny" - powiedział adwokat. Jemielita przyznał, że na razie Trawny nie szukała żadnych lokali dla Moskalików i Głowackich.

Sąd nie określił czasu, w jakim obie rodziny mają się wyprowadzić. Jemielita zapowiedział, że jeśli za 2-3 miesiące wyrok się uprawomocni, to i tak Trawny da obu rodzinom kilka miesięcy. "Trzeba być człowiekiem i dać czas" - mówił.

Agnes Trawny - mieszkająca na Mazurach do połowy lat 70. - otrzymała w 1970 roku jako ojcowiznę działki w Nartach i Witkówku o łącznej powierzchni 59 ha. Gdy w 1977 roku wyjechała na stałe do Niemiec, ówczesny naczelnik gminy Jedwabno wydał decyzję o przejściu tej nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Nieruchomość w Nartach przeszła pod zarząd Lasów Państwowych i zamieszkali tam pracownicy leśni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj