Internauci mogą odetchnąć z ulgą. Jak podaje RMF FM, autorzy nowelizacji ustawy hazardowej zrezygnowali z radykalnych rozwiązań, które ograniczałyby anonimowość i prywatność użytkowników sieci. Zapisy adresów IP czy historii stron, na które wchodzimy, czy czytania prywatnych maili bez zgody sądu, wypadły z projektu.
Rząd będzie walczył z hazardem w internecie, ale nie w tak radykalny sposób, jaki proponowano na początku. Strony z hazardem mają śledzić tzw. cybercelnicy - podaje RMF FM.
Jeśli taka strona zostanie namierzona, to mają wnioskować do sądu o uznanie jej za niezgodną z prawem. Po sądowym wyroku taka strona trafi na "czarną listę" w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. Będzie to jednoznaczne z tym, że taką stronę będzie musiał zablokować dostawca internetu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|