Według Onetu, część oficerów Wojska Polskiego uważa, że o decyzje prezydenta Nawrockiego są kierowane głównie politycznymi przesłankami, a nie dobrem polskiej armii. Chodzi przede wszystkim o unijny program SAFE, który zawetował.
"Prezydent stracił w oczach wojskowych"
Choć dzięki działaniom rzędu Polska i tak otrzymała środki finansowe, prezydent stracił w oczach wojskowych - twierdzą informatorzy portalu. Po zawetowaniu ustawy o SAFE prezydent chce odzyskać generałów, którzy są mu potrzebni do kreowania wizerunku silnego faceta. Będzie ich więc przeciągał na swoją stronę prośbą i groźbą. To przecież w rękach prezydenta są awanse generalskie i nominacje na najważniejsze stanowiska w armii -mówił jeden z dowódców w rozmowie z Onetem.
Unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. KE przyznała Polsce ogółem 43,7 mld euro. Środki te mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki.
"Wojsko dla prezydenta nie jest priorytetem"
Krytykę wśród wojskowych miało wzbudzić też działanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego pod kierownictwem Sławomira Cenckiewicza, ale także obecnego szefa BBN-u Bartosza Grodeckiego. To człowiek, który na wojsku nie zna się wcale. Jego nominacja wskazuje, że wojsko dla prezydenta nie jest priorytetem – stwierdził wysokiej rangi wojskowy w rozmowie z Onetem.
Zastrzeżenia wojskowych budzi także to, że prezydent wzywał do siebie na spotkania wysokich rangą wojskowych, z pominięciem MON. Zostało to odebrano jak próba przeciągnięcia na swoją stronę oficerów.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
