Dziennik Gazeta Prawana logo

Za zdradę skończył przykuty do trzepaka

18 listopada 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najpierw podstępnie spiła niewiernego męża. Później - gdy spał - zawołała wynajętych drabów, by wynieśli go na podwórko, i osobiście przykuła go w samych majtkach do trzepaka. Ale wcześniej napisała mu na plecach szminką: "ten facet zdradza żonę". "Fakt" dokładnie opisał tę drakę, która wydarzyła się na jednym ze szczecińskich osiedli.

Oto relacja "Faktu":

48-letni Jarek B. pracuje w porcie, a jego o dwa lata młodsza żona Aneta jest ekspedientką. Mieszkają w Szczecinie. Oboje są małżeństwem od 25 lat. Poznali się na zabawie noworocznej, pobrali, dorobili dużego mieszkania i dwóch synów, którzy już się usamodzielnili. Związek państwa B. był przez wszystkich uważany za wzorcowy.

Pani Aneta zawsze chwaliła swojego męża, który należał do pracowitych, nie pił, nie palił i wracał do domu o ustalonej porze. Z biegiem czasu coś jednak przestało jej się w tym wszystkim zgadzać. Kilka miesięcy temu pan Jarek coraz częściej wracał w środku nocy, a nawet, jak nigdy dotąd, zaczął brać nocne zmiany.

Żona zaczęła przeczuwać co złego i na przeczuciach nie poprzestała. Gdy znalazła ślady nie swojej szminki na koszuli pana Jarka, która na dodatek pachniała obcymi jej, damskimi perfumami, urządziła mężowi przesłuchanie. No i wyszło szydło z worka: mąż ma romans z koleżką z pracy. Łzy, błagania, wściekła furia...

Mimo kilku awantur i solennych obietnic pan Jarosław dalej jednak wracał późną porą, wymyślając co raz to nowe wymówki. Zdesperowana kobieta miała tego dość. Gdy jej ślubny wrócił wieczorem do domu po imprezie imieninowej rzekomo u kolegi, pani Aneta najpierw wymierzyła mu kilka siarczystych policzków, podbijając oko, a później... sama poczęstowała alkoholem na zgodę, komplementując jego silną głowę.

Gdy pan Jarosław usnął jak niemowlę, do domu weszło dwóch znajomych pani domu. Rozebranego do gaci kochliwego małżonka, któremu zdradzona żona namazała na plecach szminką piętnujący napis, wynieśli na podwórko. Tam pani Aneta osobiście przykuła go do trzepaka, po czym spakowała się i wyprowadziła do mamusi.

Dopiero zimne powietrze otrzeźwiło pana Jarka na tyle, że zrozumiał, co się stało. Po krótkiej szarpaninie stwierdził z wielkim zdziwieniem, że od trzepaka się nie uwolni. W samych gaciach, z napisem na plecach: "Ten facet zdradził żonę", zaczął nawoływać pomocy. Miał dużo szczęścia, bo na ratunek pospieszył mu wracający z nocnej zmiany sąsiad. Do oswobodzenia nieszczęśnika musiał użyć piły.

"Anetko, ja ciebie najbardziej na świecie kocham! Błagam, wróć do mnie. Już nigdy cię nie zdradzę!" - przekonuje dziś pan Jarek, który nie ma pretensji do ukochanej za jej straszną zemstę.

Pani Aneta ciągle jeszcze mieszka u mamusi. Mężowi przebaczyła, ale ostrzega: "Niech no tylko spróbuje jeszcze raz mnie zdradzić, to na trzepaku się nie skończy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj