Nie możemy oczywiście mówić o takim silnym pokoleniu jak ’68 czy ’56, tamtym generacjom towarzyszyły wielkie doświadczenia historyczne oraz wyraz kulturowy, bogata literatura, nowa muzyka. Ale w socjologii uważa się, że pokolenie zmienia się co kilkanaście lat, pokolenie ’89 jest w trakcie kształtowania się. Pytanie tylko, co to jest za generacja. Uderzające jest to, że ona jak nigdy dotąd ma przekonanie, że będzie w siebie inwestować, że nauka się opłaca i że jest słuszną strategią życiową. Ci młodzi ludzie uważają, że dzięki pracy osiągną dobrą pozycję życiową. Oprócz tego mają duże aspiracje ekonomiczne, pragną także życia domowego i rodzinnego.
Nic dziwnego, to pokolenie, które zaznało w większym stopniu niż poprzednie dobrej koniunktury. Zostało ukształtowane przez kilka ważnych czynników: otwarcie granic, kilka lat ekspansji
systemu edukacyjnego oraz spokój społeczny. Wszystko to razem stworzyło klimat zaufania do siebie. Choć to jest oczywiście pokolenie, którego jeszcze nie dotknęły rozczarowania. Jest jednak
jeszcze jeden ciekawy aspekt – zaskakujące jest przywiązanie do narodowo polskich cech. Poziom alienacji politycznej jest bardzo wysoki. Ich nie obchodzi polityka, a większość nie ma
zdania. To typowo polskie.
Polacy nie lubią polityków, to typowy przejaw polskiego syndromu nieufności, niechęci wobec świata oficjalnego i instytucjonalnego. A młode pokolenie wpisuje się w ten wzorzec postaw. Poza tym zwraca się ku rodzinie i stawia na trwalsze wartości takie jak wiedza. Co ciekawe, z ich deklaracji wynika, że nie interesuje ich prosty hedonizm.
Raczej sprostanie wymaganiom, jakie są przed nimi stawiane. Uderzający jest poziom akceptacji szkoły, nauczycieli. W badaniach młodzi wręcz deklarują, że nauczyciele ich uczą myśleć. To
pozytywne, ale może być niepokojące, bo szkoła teraz raczej przygotowuje do testów, nie poszerza horyzontów.
Nie, raczej pokolenie porządnych mieszczan. Mało ryzykujących, ale pewnych siebie. To nie jest pokolenie, które jest gotowe do wielkich wyzwań. Ci młodzi są bardzo racjonalni w swoich
kalkulacjach, a zarazem na swój sposób bardzo przywiązani do polskości. Bardzo mało osób chce wyjechać na stałe. Trudno czegoś innego oczekiwać, taka jest teraz kultura w Polsce. Dlaczego
mieliby być inni?
Tak, bo to są ludzie o nastawieniu niepopulistycznym, nie mają też radykalnego nastawienia jak skrajna prawica czy skrajna lewica. I nie chcą, żeby ktokolwiek od nich czegoś wymagał, ani
instytucje państwowe, ani Kościół. Każdy da sobie radę sam.
*Paweł Śpiewak, socjolog