Dziennik Gazeta Prawana logo

Zastrzyk z botoksu atutem w biznesie?

21 maja 2009, 19:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zastrzyk z botoksu atutem w biznesie?
Inne
Partnerzy biznesowi lepiej reagują na ładnych i atrakcyjnych fizycznie ludzi. Ci zaniedbani, nawet jeśli są fachowcami i mają świetne kompetencje, muszą włożyć większy wysiłek, aby to udowodnić. Botoks to ostra gra, ale wszystkim zależy, aby wygrywać - mówi Zbigniew Nęcki.

Bo kwestia wyglądu zewnętrznego nabiera monstrualnego wręcz znaczenia. Ludzie przestali akceptować siebie, poddają się sznytowi modelowanemu przez media, gdzie nie wypada być brzydkim i zaniedbanym. Do tego dochodzi ogólna atmosfera, jaka panuje w biznesie, mamy czas ostrej walki o rynek, gdzie wiele rzeczy można ugrać dzięki nieco „podkręconemu” wyglądowi.

Porównam to do negocjacji: lepiej, jeśli prowadzi je się przy okrągłym niż przy kwadratowym stole. Ale kształt stołu nie jest kwestią decydującą o powodzeniu negocjacji. Tak samo tu. Partnerzy biznesowi lepiej reagują na ładnych i atrakcyjnych fizycznie ludzi. Ci zaniedbani, nawet jeśli są fachowcami i mają świetne kompetencje, muszą włożyć większy wysiłek, aby to udowodnić. A z drugiej strony człowiek, który dobrze wygląda, ma lepsze samopoczucie. Wstrzyknięcie botoksu może wręcz dodać mu odwagi w kontaktach z innymi ludźmi, utwierdzić w przekonaniu o własnych zaletach. Botoks to ostra gra, bo to przecież fizjologiczna ingerencja w nasz organizm, ale ludziom coraz bardziej zależy na takich dodatkowych kartach przetargowych.

O tak, z pewnością to również próżność. Ale przyznam, że w przypadku części osób zabieg może mieć również znaczenie terapeutyczne. Mówię o ludziach, którzy mają wielkie kompleksy z powodu swojego wyglądu. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby leczyli je na poziomie psychiki, bo leczenie kompleksów botoksem może się okazać bardzo złudne. Z pewnym smutkiem zauważam też, że jesteśmy coraz bardziej egocentryczni i zanika w nas chęć współdziałania. W efekcie zaczynamy coraz bardziej dbać o wszelkie detale swojej fizyczności.

Zmieniły się pewne normy społeczne i dbanie o siebie nie jest już postrzegane jako wyłączna domena kobiet. Mężczyźni też mają być piękni. Nadal jednak pewne kosmetyczne zabiegi – jak choćby farbowanie włosów – u mężczyzn uchodzą za mocno kontrowersyjne.

*Zbigniew Nęcki jest psychologiem społecznym

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj