"Jak to się stało, że w wieku dwudziestu dziewięciu lat, jako , jednej z pierwszych polskich firm w Stanach Zjednoczonych, wylądowałem " - między innymi na to pytanie ma odpowiedzieć biografia najsłynniejszego polskiego szpiega. Zza kratek wyszedł po ponad trzech latach. Do kraju wrócił po słynnej wymianie na moście Glienicke w Berlinie.
Zacharski trafił do wywiadu, kiedy miał dwadzieścia kilka lat. W 1975 roku został wysłany z misją do USA. Dzięki niemu do Warszawy, a potem do Moskwy trafiły między innymi , bombowca strategicznego Rockwell B-1.
Dlaczego został szpiegiem? "Zdecydowałem się na tę pracę z powodu . Zawsze lubiłem wyzwania, uważałem, że taka propozycja jest czymś fascynującym dla młodego człowieka" - mówił na jednym ze spotkań promocyjnych Zacharski.
Nie miał żadnych wątpliwości moralnych. - stwierdził. "Jak mówił jeden z szefów CIA, Richard Helmes, <wywiad to nie jest ani gra, ani zabawa. To jest po prostu duże niebezpieczeństwo>" - dodał.
W książce broni też komunistycznych służb. "W książce chciałem pokazać, że . Byliśmy wyselekcjonowanym, bardzo małym gronem ciężko pracujących osób, które starały się zdobywać jak najszerszą wiedzę, po to, aby politycy decydowali o losach naszego kraju" - mówił Zacharski.
>>>Tak Zacharski uderzył w Kwaśniewskiego
Jego praca dla wywiadu nie ograniczyła się tylko do czasów PRL. Pozytywnie zweryfikowany, pracował potem dla UOP. . Potem wyemigrował do Szwajcarii.