Dziennik Gazeta Prawana logo

Superszpieg PRL wyda książkę o "Olinie"

31 lipca 2009, 07:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szykuje się wojna na książki o sprawie "Olina". Pierwszą pisze Marian Zacharski - szpieg z czasów PRL, oficer wywiadu, który w 1995 roku zbierał materiały dotyczące ówczesnego premiera Józefa Oleksego. Były premier zapowiedział kontrofensywę. Wyda własną publikację na ten temat.

Z zamiarem opisania sprawy "Olina" Zacharski nosił się od czasu, gdy wydał pierwszą część swojej autobiografii. Kończyła się ona na 1985 r., gdy w Berlinie szpiegującego w Stanach Zjednoczonych Zacharskiego wraz z trójką innych wschodnioeuropejskich szpiegów wymieniono na 25 osób więzionych w krajach bloku sowieckiego.

Teraz powstaje drugi odcinek - o działalności Zacharskiego w Polsce. "Polska raz musi przeżyć katharsis. Chciałbym, aby Polacy zrozumieli, że Polska nie jest tylko własnością tylko tych, co barwnie opowiadają. Losy Polski, według mnie, muszą się opierać na pewnej czystości, również na czystości historycznej" - mówi Zacharski.

Nie chce jednak dokładnie opowiadać, co napisze w książce. Czego powinien się bać Oleksy? "Ja nikogo nie chcę straszyć, ja chcę tylko przekazać fakty, koniec kropka" - ucina Zacharski. Czy boi się pojedynku z Oleksym? "Ja się pojedynku nie obawiam, bo będę mówił tylko o faktach."

>>>Poznaj słynnych szpiegów PRL

a później Rosji, miał mieć pseudonim "Olin" i kontaktować się m.in. z oficerem KGB Władimirem Ałganowem. Sprawa rzekomego szpiegostwa Oleksego, ujawniona na kilka dni przed końcem kadencji prezydenta Lecha Wałęsy, wywołała kryzys polityczny. Oleksy nazwał sprawę prowokacją, bo MSW miało sugerować za kulisami jego odejście z urzędu premiera. Zaprzeczył, że był agentem, choć przyznał, że "biesiadował" z Ałganowem. Na początku 1996 r. Oleksy podał się do dymisji, gdy prokuratura wojskowa wszczęła śledztwo w jego sprawie. W kwietniu śledztwo umorzono z powodu niestwierdzenia przestępstwa szpiegostwa. Prokuratura podkreśliła, że materiały zebrane przez UOP na temat Oleksego można traktować "wyłącznie jako poszlaki". Do dziś nie wiadomo, kto był agentem KGB o kryptonimie "Olin". Józef Oleksy do dziś zapewnia, że "Olin" to nie on.

Jednak Zacharski przyznaje, że w książce pokaże prawdę. Chce też rozwiać podejrzenia, że mścił się, bo nie otrzymał stanowiska w tworzonym przez niego rządzie. Bez ochrony BOR. To on miał do mnie prośby" - przekonuje. Zapowiada, że ujawni szczegóły zbierania materiałów do sprawy "Olina". Opisze także spotkanie ze stycznia 1996 r. w Zalesiu Górnym, w domu ówczesnego szefa wydawnictwa BGW. Tam według niego miało dojść do spięcia z politykami lewicy. Uczestniczyli w nim też m.in. gen. Wojciech Jaruzelski i Mieczysław Rakowski. - Spotkanie rozpoczęło się od czegoś, co można nazwać atakiem słownym na mnie i kolegów, którzy pracowali przy sprawie "Olina".

czytaj dalej

Zacharski zamierza też zdradzić kulisy rozmowy, jaką przeprowadził z nim Zbigniew Siemiątkowski, ówczesny minister w kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego. Tuż przed wyjazdem Zacharskiego z Polski miał negocjować los jednego z polityków lewicy. O kogo chodzi? Tego Zacharski nie chce zdradzić.

Wiadomo, że I też nie chce zdradzać jej szczegółów. Prace nad nią są na etapie wstępnym. Czy przedstawi nowe szczegóły swojej wersji wydarzeń? - Wszyscy znają bieg tej sprawy, tło polityczne i całą kompromitację systemu związaną z tą sprawą - mówi.

Czy boi się książki Zacharskiego? "To, co robi szpieg Zacharski, mnie nie interesuje. Jestem przyzwyczajony do tego, że przeciwko mnie staną media w Polsce, Zacharski i Milczanowski" - odpowiada.

Drugi tom opowieści Zacharskiego, którą wydawnictwo Zysk i S-ka zamierza wydać jeszcze w tym roku, rozpocznie się od wydarzeń z lutego 1986 r., czyli od chwili rozpoczęcia przez niego pracy w Peweksie. To właśnie tę intratną posadę - dyrektora centrali handlu wewnętrznego - Zacharski dostał w nagrodę za pracę szpiegowską w USA. W Peweksie jako oficer zewnętrzny wywiadu doczekał też transformacji ustrojowej Polski. Jak mówi, praca tam zaowocowała wieloma spotkaniami z politykami. Dochodziło do nich - jak twierdzi - w latach 1989 - 1990. Czego politycy chcieli? "Każda ze stron uważała Pewex za tłustą świnkę, z której chcieliby skorzystać, by finansować swoje partie". Kto do pana przychodził? "Dwie skrajne opcje polityczne". Jakie? Zacharski opisze te spotkania. "Będzie to lewa strona i dosyć radykalna prawa strona sceny politycznej" - zapowiada.

Chce też opisać próbę kupna "Expressu Wieczornego" przez Pewex. Uniemożliwiono mu to. Jak? - - opowiada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj