Dziennik Gazeta Prawana logo

Europa potrzebuje terapii

5 listopada 2007, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dzisiejszy rozmówca "Europy" - Robert Cooper- jest w Brukseli odpowiedzialny za wspólną unijną politykę zagraniczną i obronną, a więc za coś, czego jeszcze nie ma. Gdyby jednak taka polityka istniała, byłaby - jak dowodzą tego deklaracje Coopera - czymś bardzo sensownym i odpowiedzialnym. Jeśli chodzio stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, wspólna polityka europejska byłaby o wiele mądrzejsza niż gesty i deklaracje poszczególnych państw czy politycznych liderów (zarówno tych ideologicznie nienawidzących "nowego Wielkiego Brata", jak też tych, którzy czują do niego nieodwzajemnioną miłość).

Cooper, zamiast antyamerykańskich osi, które miałyby stowarzyszać Unię z Rosją czy nawetz Chinami, proponuje rozleglejszy i bardziej zharmonizowany "światowy koncert", w którym najpoważniejsze konflikty (w rodzaju bałkańskiego, bliskowschodniego czy koreańskiego) rozwiązywałyby wspólnie Unia Europejska, Stany Zjednoczone, ONZ, a także regionalne mocarstwa wschodzące lub schodzące - takie jak Chiny, Indie czy Rosja.

Proponowany przez brukselskiego dyplomatę nowy światowy koncert to właściwie koncert staryi już ograny, co w tym akurat przypadku nie musi być wadą. Tyle że nadal brakuje w nim jednolitego głosu Unii Europejskiej, z jej licznymi narodami, z jej lewicą i prawicą- zdolnymi do kooperacji, a przynajmniej potrafiącymi powstrzymać się przed nieustającym podstawianiem sobie nógi kopaniem po kostkach. Cooper doskonale wie, jak daleko jest dzisiejszej Europie - po klęsce referendów konstytucyjnych, po zimnym prysznicu negocjacji nad unijnym budżetem - do efektywnego zjednoczenia. Dlatego jego ostrożne wypowiedzi mają przede wszystkim uspokajać Polaków, że Bruksela niczego na nich nie wymusi: ani antyamerykanizmu, ani sekularyzacji, ani wyrzeczenia się narodowej suwerenności.

Wygląda na to, że po niedawnych wstrząsach Unia Europejska, zamiast kolejnej wielkiej wizji, jest zmuszona zaproponować swoim członkom zbiorową terapię.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj