Co za koszmar! Przed rokiem zgwałcona, dziś cała pocięta nożem. To nie pech, to jakieś chore zrządzenie losu. Gimnazjalistka miała dojechać do koleżanki, ale po tym jak bandzior godzinami pastwił się nad jej ciałem, znaleziono ją na wpół żywą i całą w krwawiących ranach.
"Na jej ciele znaleziono kilkadziesiąt wyciętych nożem ran, niektóre w kształcie erotycznych symboli" - mówią prowadzący
sprawę prokuratorzy. Nikt nie rozumie, dlaczego młoda dziewczyna zamiast dotrzeć do koleżanki wsiadła do samochodu obcego mężczyzny i zgodziła się pojechać z nim do lasu.
Za takim rozwojem wypadków opowiada się policja. Nie wiadomo jednak, czy napastników było więcej, czy tylko jeden. Nikt nie zna przyczyn tego, co stało się 16-letniej dziewczynie. Tylko ona sama. Cały czas jest jednak w szoku i nie może opowiedzieć o tamtym dniu. Dziennikarze "Gazety Pomorskiej", w której opisano sprawę, nie zdołali wyjaśnić zagadki...
Za takim rozwojem wypadków opowiada się policja. Nie wiadomo jednak, czy napastników było więcej, czy tylko jeden. Nikt nie zna przyczyn tego, co stało się 16-letniej dziewczynie. Tylko ona sama. Cały czas jest jednak w szoku i nie może opowiedzieć o tamtym dniu. Dziennikarze "Gazety Pomorskiej", w której opisano sprawę, nie zdołali wyjaśnić zagadki...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl