Byli wzorowym małżeństwem. Mimo upływu czasu wciąż szczęśliwi, że mają siebie. Przez ostatnie miesiące, kiedy Tomasza Zaliwskiego wyniszczał rak, ukochana żona podtrzymywała go na duchu i łagodziła cierpienie. "Teresa bardzo przeżywała chorobę i spodziewane, ale bolesne odejście męża. Trudno jej się teraz podnieść" - mówi Katarzyna Łaniewska, przyjaciółka aktorki.
Aktorka musiała dzielić swój czas między czuwaniem przy mężu, pracą na planie "M jak Miłość" i rodziną: dziećmi, wnukami i prawnukami. Robiła to z niezmiennym uśmiechem i niesamowitą pogodą ducha.
Do końca była razem z mężem. Dzień pogrzebu był dla Lipowskiej straszną próbą. Przygarbiona, przytłoczona ogromnym bólem i zapłakana przyjmowała wyrazy współczucia od przyjaciół. Ogarnięta rozpaczą aktorka wspierała się na ramieniu syna Marcina. "On wciąż jest z nami, tylko inaczej" - powiedział podczas pogrzebu, wspominając ojca, syn aktorskiej pary.