Za włamanie do samochodu Konrad A. miał przesiedzieć w więzieniu półtora roku. Ale nie chciał. Dlatego ukrył się w piwnicy. Na... trzy lata. Ale teraz wpadł w ręce policji i - tak jak to się miało stać - wyląduje za kratami.
Nie narzekał na swój los. Bo piwnica, w której się ukrywał, to nie był taki sobie loch. Złodziej miał do dyspozycji wygodne meble, klimatyzację, konsolę do gier, telewizor, kino domowe i sprzęt stereo. Do kryjówki wchodziło się przez klapę pod łóżkiem w parterowym mieszkaniu w domu na Pradze Północ.
Wymiar sprawiedliwości nie zamierza zaliczyć mu w poczet kary trzech lat w piwnicy. 30-latek musi odsiedzieć wyrok półtora roku więzienia. Ale tam na pewno nie będzie już miał ani kina domowego, ani klimatyzacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|