Według dziennika "Le Soir", jeśli dwaj młodzi ludzie zostaną skazani, karę będą odsiadywać w Polsce. Adwokaci 17-letniego Adama G., który miał zadać śmiertelne ciosy
nożem, godzą się na przekazanie sprawy dla sądu dla dorosłych pod warunkiem, że zmieni się kwalifikację czynu na nieumyślne zabójstwo.
Jego kolega, Mariusz O., zeznał przed belgijską policją, że głównym sprawcą zabójstwa był Adam G. Ten przyznał się do ugodzenia ofiary, "by się bronić i nie chcąc kogokolwiek
zabić". Podkreśla on jednak rolę Mariusza O., zarzucając mu nakłanianie do napaści na młodego Belga. Po badaniu zwłok wykluczono, by ciosy, od których zginął Joe, mogły być
zadane w samoobronie.
Sąd dla nieletnich swoją decyzję o ewentualnym przekazaniu sprawy podjąć ma, kierując się tylko rozpoznaniem psychologicznym podejrzanych i ich postawą od czasu zatrzymania. W szczególności
oceni, jakie skutki odniósł dotychczas ich pobyt w zamkniętym ośrodku dla młodzieży w Braine-le-Chateau pod Brukselą.